Mimo niechlubnego ostatnio bilansu sportowego drużyny, doroczne walne zgromadzenie w Monachium przebiegło bardzo emocjonalnie. Na stanowisku przewodniczącego rady nadzorczej klubu Franza Beckenbauera zastąpił bowiem Uli Hoeness.
W specjalnym głosowaniu wśród obecnych 4490 członków, aż 4458 głosowało za Hoenessem, przy 20 głosach przeciwnych i 12 wstrzymaniach się. Beckenbauer i 57-letni Hoeness mają już długoletnią współpracę za sobą. Teraz były niemiecki piłkarz będzie musiał poradzić sobie sam.
– Mogę zapewnić, że w tych trzech latach, na które zostałem wybrany, zrobię wszystko, byśmy także i sportowo znowu odnosili sukcesy – oświadczył Hoeness po jego wyborze na przewodniczącego.
Karl-Heinz Rummenigge docenił jednocześnie Beckenbauera, który przez 15 lat sprawował urząd przewodniczącego rady nadzorczej i ocenił go jako „największa osobistość, która wyniosła klub na szczyt”. Franz przekazał klub, który bardzo pewnie stąpa po ziemi. Niewątpliwie Bayern ma wszystko, by osiągać sukcesy, lecz trzeba jednak popracować nad grą na boisku piłkarzy tej drużyny. Te i wiele jeszcze trudniejszych wyzwań stają teraz przed Hoenessem.








