Prezes Bayernu Monachium, Uli Hoeness, nie ukrywa, że jest sfrustrowany krytyką, jaka spadła na Arjena Robbena ze strony mediów.
Holender naraził się mediom po wygranym przez Bayern spotkaniu z Schalke. „Bawarczycy” wciąż tracą do prowadzącej Borussii Dortmund cztery punkty, która w swoim ostatnim spotkaniu pokonała Hannover 3:1. Tymczasem rozżalony Hoeness obwinia niemieckie media o pastwienie się nad gwiazdorem monachijczyków.
– Gdyby nie było tej krytyki, Robben z pewnością zdobyłby dwa lub trzy gole. To pieprzenie sprawiło, że Arjen jako indywidualista zaczął podawać piłkę nawet wtedy, kiedy powinien spróbować sam. Okazuje się, że można wpłynąć na mecz z zewnątrz – grzmiał prezes Bayernu.
W następnej kolejce Bawarczycy zmierzą się z Bayerem Leverkusen.








