Ostatnie kolejki eliminacji do mistrzostw to decydujący czas dla większości biorących w nich udział reprezentacji. Drużyny, które wywalczyły już awans, ostatnie mecze często traktują jednak jak pierwsze mecze przygotowujące. W związku z tym w kadrach tych zespołów często znajdują się zawodnicy, dla których w normalnych okolicznościach najprawdopodobniej brakłoby miejsca. Jedną z drużyn mogących już przygotowywać się do czerwcowych mistrzostw Europy rozgrywanych we Francji są Anglicy.
Przyszłoroczne mistrzostwa Europy dla Anglików to szansa na rehabilitację za kiepski występ na mistrzostwach świata w Brazylii, gdzie „Synowie Albionu” nie zdołali wyjść z grupy. W tym celu na stanowisku pozostawiono Roya Hodgsona, który turniejem we Francji ma udowodnić, że odmienna niż zwykle ścieżka obrana przez FA przyniesie skutki. Podopieczni Hodgsona we wrześniu zapewnili sobie udział w Euro 2016. 68-letni szkoleniowiec na mecze z Litwą i Estonią powołał debiutantów – napastnika Liverpoolu Danny’ego Ingsa oraz Dele Alliego, który przebojem wdarł się do drugiej linii Tottenhamu.
Z trzeciej ligi do reprezentacji
Najciekawsza jest historia 19-letniego pomocnika Tottenhamu, który do drużyny ze stolicy Anglii dołączył z MK Dons. Bamidele Jermaine „Delle” Alli, bo tak brzmi pełne imię i nazwisko rewelacji rozgrywek angielskiej Premier League, to zawodnik typu „box-to-box” charakteryzujący się zdolnością do odebrania piłki rywalom oraz szybkiego wznowienia akcji swego zespołu.
Anglicy słyną z faktu, że bardzo często zachwycają się młodymi zawodnikami, zbyt szybko pokładając w nich ogromne nadzieje. Wiele razy zdarzyło się, że po kilku dobrych występach młodego zawodnika ten przepadał, nie radząc sobie z rosnącym zainteresowaniem mediów i coraz większą presją. Z Allim ma być inaczej ze względu na jego podejście do piłki. Byli trenerzy wychowanka MK Dons podkreślają, że od zawsze imponował dojrzałością oraz profesjonalizmem, a na dowód tego latem, gdy dołączył do „Kogutów”, uznano go za najlepiej przygotowanego zawodnika pod względem fizycznym.

Z MK Dons Alli związał się, mając zaledwie 11 lat. W wieku 16 lat zadebiutował w pierwszej drużynie. Meczem, którym młody Anglik przekonał do siebie włodarzy Tottenhamu, był zeszłoroczny pojedynek z Manchesterem United w ramach Pucharu Ligi, który MK Dons wygrało 4:0. Szkoleniowcowi „Kogutów” zaimponował pewnością, z którą dyrygował drugą linią, będąc jej liderem.











