Roy Hodgson jasno opowiedział się za rozsądnym wydawaniem pieniędzy przez kluby piłkarskie. Stwierdził, że pomimo ostatnich sukcesów jego Fulham nie zmieni swojej, raczej skromnej polityki transferowej.

Hodgson uważa, że kluby wydające ponad miarę psują rynek i czeka ich los Portsmouth, które obecnie jest na skraju bankructwa. Sam obiecał, że nigdy nie będzie dążył do tego, by jego zespół wydawał dziesiątki milionów bez zastanowienia.
– Wiem, że właściciel zespołu (Mohamed Al Fayed) niedawno wypowiedział się na temat finansowania zespołu, stwierdzając, że nie wyobraża sobie sytuacji, by Fulham żyło ponad stan. Całkowicie się zgadzam z taką filozofią i uważam, że nie można uzależniać zespołu od funduszy właściciela, które są jak cukierki dawane dziecku przez ojca. Raz są, a raz ich nie ma. Istnienie klubu piłkarskiego jest ważniejsze niż krótkofalowy zysk. Ja to rozumiem, najbardziej drastycznym przykładem jest Portsmouth, które w trzy lata doprowadzono do upadku, nie dopuszczę, by podobny los spotkał Fulham – powiedział Hodgson.











