Glen Hoddle wymieniany jest w gronie kandydatów na stanowisko szkoleniowca Chelsea. Przed kilkoma dniami trenerem londyńczyków przestał być Andre Villas-Boas.
Hoddle był już raz szkoleniowcem Chelsea, ale zrezygnował z tej funkcji w 1996 roku i objął reprezentację Anglii, którą poprowadził na mistrzostwach świata w 1998 roku. Wówczas popularne „Lwy Albionu” przegrały z Argentyną po rzutach karnych w 1/8 finału.

– Jeśli Chelsea szuka Anglika, bardzo chętnie wróciłbym do Londynu. Czuję, że mam tam niepozałatwiane sprawy. Zostawiłem Chelsea tylko dlatego, że mój kraj mnie wzywał. Podobnie jest z Harrym Redknappem, który trenuje Tottenham i robi tam świetną robotę – przyznał Hoddle.
– Razem z Mathew Hardingiem robiliśmy wspaniałą rzecz w Chelsea i mieliśmy wizję. W tamtym momencie posada selekcjonera kadry była jedyną, dla której mógłbym zostawić Londyn. Mam stamtąd piękne wspomnienia. Chętnie bym wrócił, ale myślę, że klub szuka szkoleniowca spoza granic kraju. Roberto Di Matteo sprawuje teraz tę funkcję i życzę mu wszystkiego najlepszego. Znam go dobrze i jeśli poradzi sobie do końca sezonu, otrzyma szansę na dłużej – podsumował.











