Alexander Hleb ostatnie dni spędził w szpitalu. Pomocnik najpierw poddał się operacji nosa, w efekcie której ostatecznie wylądował na ostrym dyżurze. Wypuszczony po zabiegu piłkarz postanowił wziąć gorącą kąpiel, co mogło skończyć się tragicznie.
Organizm zareagował na gorącą wodę wysoką gorączką i zapaleniem. Hleb musiał udać się na ostry dyżur i spędzić kolejne kilka dni w szpitalu.
– Powoli mi lepiej – mówił Białorusin – Cały czas miałem problemy zdrowotne, które były związane z nosem. Musiałem poddać się tej operacji. Chcę być zdrowy od początku przygotowań do sezonu i wywalczyć miejsce w składzie Barcelony.
Wcześniej możliwy był transfer do Bayernu Monachium, jednak po przedłużeniu kontraktu przez Francka Ribery’ego zabrakło tam miejsca dla Hleba. Pomocnik mówi, że skupia się już tylko na przyszłości w Barcelonie.








