Już jutro upragniony, wyczekiwany oraz wyjątkowy mecz T-Mobile Ekstraklasy. Lider kontra wicelider, Legia – Lech. Ten mecz może mieć bardzo ważne znaczenie dla końcowego układu tabeli i zwycięstwo w tym spotkaniu może być kluczowe. Jan Urban czy Mariusz Rumak? Który z tych trenerów zachowa więcej zimnej krwi i lepiej przygotuje swoich podopiecznych do tego pojedynku? Poniżej zapowiedź sobotniego meczu.
W pierwszym sobotnim meczu Legia Warszawa podejmie Lecha Poznań. Nie trzeba szczególnie przypominać, jak ważny będzie ten pojedynek, patrząc na zajmowane miejsca w ligowej tabeli przez obie drużyny. Nieważne, czy wzięlibyśmy pod uwagę ostatnie pięć, dziesięć czy piętnaście kolejek. Zawsze na szczycie są dwie drużyny – „Kolejorz” oraz „Wojskowi”. W lepszej sytuacji są gospodarze, ponieważ mają dwa punkty przewagi nad swoimi sobotnimi rywalami (1. Legia Warszawa, 59 pkt, 2. Lech Poznań – 57 pkt). Jeżeli „Kolejorz” zwycięży następny mecz, to zajmie fotel lidera i tym razem on w ostatnich kolejkach będzie robił wszystko, aby utrzymać najwyższe miejsce. Co ciekawe, jeśli Legia w poprzednich dwóch sezonach uzbierałaby tyle punktów, ile ma na cztery kolejki przed końcem sezonu w tym roku, to zostałaby mistrzem (2011/2012 – Śląsk Wrocław, 56 pkt, 2010/2011 – Wisła Kraków, 56 pkt).

W ostatnim meczu obu drużyn, 18 listopada 2012 roku, Lech na własnym stadionie przegrał z Legią aż 1:3. Bramki w tym pojedynku strzelali Ślusarski (dla Lecha) oraz Kosecki, Radović i Wawrzyniak (dla Legii). Będzie to tym samym setny mecz obu drużyn w historii ich spotkań. Dotychczas Lech zwyciężył 30 razy, drużyny podzieliły się punktami 28 razy, natomiast Legia wygrywała w 41 meczach. Po jednej stronie legioniści, którzy w lidze zdobyli najwięcej bramek (52), po drugiej lechici, którzy stracili ich najmniej (18). Co więcej, bramkarze w kadrze Mariusza Rumaka w każdym meczu rozegranym na wyjeździe w rundzie wiosennej zachowali czyste konto.
Nieciekawie wygląda kadra Lecha Poznań na mecz z Legią. Mariusz Rumak na pewno nie będzie mógł skorzystać z Manuela Arboledy oraz Jasmina Buricia, którzy są niedostępni z powodu kontuzji. Mimo że w ostatnim meczu nie wystąpił Luis Henriquez, to wydaje się, że Panamczyk zagra przeciwko Legii. W składzie „Kolejorza” prawdopodobnie zabraknie Aleksandara Tonewa, który po kontuzji mięśnia brzucha jeszcze nie powrócił do optymalnej formy. Pod znakiem zapytania stoi również występ Karola Linetty’ego.
Więcej luzu w kompletowaniu jedenastki ma trener Jan Urban. Szkoleniowiec na konferencji prasowej poinformował, że Dominik Furman nie jest w pełni sił i nie wiadomo, czy będzie w stanie wystąpić z Lechem. Do składu prawdopodobnie nie wróci jeszcze Jakub Rzeźniczak, a na ból w kolanie narzeka Inaki Astiz. Bóle głowy trenera Urbana mogą być spowodowane jedynie rywalizacją w drużynie. Jodłowiec czy Astiz? Kucharczyk czy Radović? Odpowiedzi na ten pytania poznamy na godzinę przed meczem.












