Spotkania w ramach 16. kolejki ligi francuskiej zbliżają się wielkimi krokami. W sobotę tradycyjnie rozegranych zostanie siedem meczów. Najciekawiej zapowiada się pojedynek Montpellier – Olympique Lyon. W niedziele emocji nie zabraknie na pewno w spotkaniu AS Saint-Etienne – Girondins Bordeaux.
Ważne spotkanie dla Lille
Spotkanie Lille OSC – FC Lorient będzie bardzo ważne dla podopiecznych Rudy Garcii. Dwa tygodnie temu objęli oni pozycję lidera w tabeli, jednakże tydzień później ją stracili przez remis z Girondins Bordeaux. Muszą udowodnić swoją wysoką formę poprzez wygranie z piłkarzami FC Lorient, którzy zaliczają się do wymagających rywali. W tym sezonie Lille prezentuje bardzo ofensywny sposób gry. Nie dziwi to na pewno nikogo. Mając takich piłkarzy, jak Eden Hazard, Gervinho czy Moussa Sow, takie granie jest jak najbardziej zrozumiałe. Ta trójka graczy strzeliła dla „Les Douges” aż 18 bramek. W defensywie zespół ten gra nieco gorzej. Stracił w tym sezonie już 17 bramek, co w porównaniu z innymi zespołami, nie jest dobrym wynikiem. FC Lorient prezentuje się z meczu na mecz coraz lepiej. Aktualnie piłkarze francuskiej drużyny zajmują 11. miejsce w tabeli z 21 punktami. Strata do lidera wynosi zaledwie pięć punktów. Podopieczni Christiana Gourcuffa potrafią grać z teoretycznie silniejszymi rywalami. Na początku rozgrywek pokonali 2:0 Olympique Lyon. Tydzień temu zdołali wygrać z piłkarzami Stade Rennes. Obrońcy Lille będą musieli zawrócić specjalną uwagę na dwóch zawodników. Kevin Gameiro oraz Lynlei Kitambala, bo o nich mowa, prezentują się bardzo dobrze. Pierwszy z nich strzelił w tym sezonie sześć goli, a drugi cztery. Oboje tworzą zabójczą parę napastników.
Kryzys AJ Auxerre?

Piłkarze AJ Auxerre w tym sezonie nie mają łatwego życia. Muszą radzić sobie w rozgrywkach Ligue 1 oraz w Lidze Mistrzów, grając z takimi drużynami, jak Real Madryt, AC Milan czy Ajax Amsterdam. Nie jest to na pewno proste zadanie. Wydawało się, że kryzys, który dopadł zespół na początku sezonu, dawno odszedł w zapomnienie. Tak się nie stało. Podopieczni Jeana Fernandeza przegrali tydzień temu, na własnym stadionie, spotkanie z Toulouse 1:2. W najbliższej kolejce zmierzą się z beniaminkiem, ekipą RC Lens. Teoretycznie będzie to łatwe spotkanie, ale trzeba pamiętać, że drużyna „Les Sang et Or” potrafi zaskoczyć. Przekonali się o tym piłkarze Olympique Marsylia, którzy zremisowali z nimi 1:1, czy zawodnicy Montpellier, przegrywając 2:0. AJ Auxerre zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli z 19 punktami na koncie. Piłkarze RC Lens plasują się na przedostatniej pozycji, jednak nie są oni w tak złej sytuacji. Mają bowiem 14 punktów i każda pozycja jest możliwa pod koniec sezonu. Ostatnio forma beniaminka nie zachwyca. Wysokie przegrane 1:3 oraz 1:4 w ostatnich dwóch tygodniach mogą działać przygnębiająco.
Coraz lepsza forma Sochaux
Coraz lepiej grają piłkarze Sochaux, którzy tydzień temu pokonali aż 3:0 zespół SM Caen. Nie wiadomo jednak, jak zaprezentują się w najbliższym spotkaniu przeciwko Valenciennes. Zagrają bowiem bez kluczowego obrońcy, Damiena Perquisa, który nabawił się poważnej kontuzji w ostatnim meczu ligowym. 26-letni gracz nie będzie zdolny do gry do końca 2010 roku. Sochaux na szczęście w swoim składzie ma dwóch zawodników, którzy w tym sezonie łącznie strzelili aż 12 bramek. Pierwszym z nich jest Ideye Brown, który zdobył siedem bramek, a drugim Modibo Maiga. W tabeli podopieczni Francisa Gillota klasyfikują się na dziewiątej pozycji, ale mają zaledwie pięć punktów straty do lidera. O dwa punkty mniej mają piłkarze Valenciennes, którzy w tym sezonie grają w kratkę. Tydzień temu zremisowali na własnym stadionie z drużyną Saint-Etienne 1:1. Najlepszym piłkarzem „Les Rouges et Blancs” jest bez wątpienia Gregory Pujol. 30-letni gracz trafił do bramki rywala siedmiokrotnie. Chwilę uwagi powinno poświęcić się również Gaelowi Daniciowi, którzy pięć razy strzelił gola swojemu przeciwnikowi.
Fatalna sytuacja AS Monaco
Czy kryzys piłkarzy z Monako wreszcie zniknie? Niestety, ale wiele wskazuje na to, że podopieczni Guya Lecombe’a będą w tym sezonie bronić się przed spadkiem. Ich sytuacja w tabeli do najgorszych nie należy. Zajmują 17. miejsce w tabeli, ale na swoim koncie mają 15 punktów, co nie przekreśla ich szans. Jednakże ich gra nie porywa i może wprowadzić w ogromny pesymizm nawet najwierniejszego fana, który wierzy w „Les Asemistes” do końca. W ostatnich tygodniach grają w kratkę. Po przegranej 1:2 z Olympique Marsylią odpadli z rozgrywek o Puchar Francji. Tydzień temu tylko zremisowali z ekipą OGC Nice, która prezentuje się jeszcze gorzej od piłkarzy AS Monaco. Być może bohaterem tego pojedynku będzie Chu-Young Park, który jest bez wątpienia najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. W tym sezonie strzelił pięć goli. W o wiele lepszej sytuacji są gracze Stade Rennes. Zajmują oni, wysokie i bardzo dobre, piąte miejsce. Do zawodników Olympique Marsylia, którzy są liderami, brakuje im zaledwie jednego oczka. Niestety, ostatnie mecze w ich wykonaniu, nie wróżą dobrze. Przegrana z Lorient 0:2 oraz porażka 1:2 z AJ Auxerre.
Hit w Montpellier

Na pewno wielkie emocje czekają kibiców, którzy planują zawitać w sobotę o 21 na Stade de la Mosson, gdzie ekipa Montpellier zmierzy się z drużyną Olympique Lyon. Jest to najpóźniej zaplanowane spotkanie z sobotnich potyczek. „La Paillade” od początku sezonu prezentują się dobrze. Zdarzają się niestety wpadki, takie jak przegrana tydzień temu z Olympique Marsylia aż 0:4 czy 0:2 z RC Lens. Nie zmienia to faktu, że jest to bardzo dobra drużyna, która walczy w meczu do ostatniego gwizdka sędziego. Liderem ataku jest z pewnością Olivier Giroud, który w tym sezonie strzelił już sześć goli. Na pochwały zasługuje również Marco Estrada. 27-letni Chilijczyk jest motorem napędowym podopiecznych Rene’a Girarda. Popisał się w tym sezonie czterema asystami oraz dwoma bramkami. O drużynie z Lyonu można pisać bardzo wiele. Nie zachwyca swoją grą. Teoretycznie dysponuje najlepszym składem w całej stawce, ale mimo to zajmuje dopiero ósmą pozycję w tabeli. O dwa miejsca bliżej czołówki znajdują się piłkarze Montpellier. Podopieczni Claude’a Puela muszą pogodzić się z meczami w Ligue 1 oraz Lidze Mistrzów. W ostatniej kolejce zostali rozgromieni przez piłkarzy Schalke aż 0:3. W lidze zremisowali, po bardzo ciekawym pojedynku, z Paris Saint-Germain 2:2. Najgroźniejszym piłkarzem dla obrońców Montpellier będzie na pewno Bafetimbi Gomis, który wywalczył miejsce w pierwszym składzie wielokrotnego mistrza Francji. Do tej pory strzelił aż sześć goli. W dobrej formie jest również Michael Bastos.
Ciekawe spotkanie w Paryżu
Bardzo ciekawe spotkanie rozegra się na Parc de Princes, gdzie PSG zmierzy się z ekipą Stade Brest. Obie drużyny w tym sezonie grają bardzo dobrze. Świadczą o tym na pewno pozycje, które zajmują w tabeli. Paris Saint-Germain lokuje się na czwartym miejscu z 24 punktami, natomiast Stade Brest o jedną pozycję wyżej, mając jedno oczko więcej. Forma podopiecznych Antoine’a Kombouare’a może wróżyć dobry wynik. Piłkarze ze stolicy Francji grają również w Lidze Europy. Ostatnio pokonali hiszpańską Sewillę 4:2 i dzięki temu awansowali do dalszej fazy rozgrywek. Należy wspomnieć, że Stade Brest to beniaminek Ligue 1. Jednakże gracze tej drużyny pokazali, że nie są ekipą, z którą łatwo będzie się wygrywać. W ostatniej kolejce pewnie pokonali RC Lens aż 4:1.
Co z tym Bordeaux?
Takie pytania na pewno zadaje większość szanujących się kibiców francuskiej Ligue 1. Podopieczni Jeana Tigany w każdym meczu w pierwszej połowie prezentują się poniżej krytyki. Nie grają, tak jak chcieliby tego kibice. Drugie połowy wychodzą im dobrze, a nawet bardzo dobrze. Przykładem może być ostatni pojedynek z Lille OSC. W pierwszej części potyczki, po słabej grze, przegrywali 0:1, by w drugiej strzelić bramkę wyrównującą i stworzyć szansę na strzelenie kolejnych. W niedzielę o 21 zmierzą się z drużyną AS Saint-Etienne. Piłkarze „Les Verts” również mają wiele do udowodnienia swoim fanom. Ostatnimi czasy nie grają tak, jak na początku sezonu. Przegrali dwa mecze z rzędu. Obecnie zajmują 10. miejsce z dorobkiem 21 punktów. O trzy miejsca lepiej lokują się „Żyrondyści”. Dimitri Payet, który swoją grą przyciągnął uwagę wiele europejskich klubów, będzie na pewno najgroźniejszym graczem dla obrońców Bordeaux. 25-letni Francuz strzelił w tym sezonie osiem bramek, co daje mu miejsce w pierwszej piątce najlepszych strzelców ligi. O jedną bramkę mniej ma napastnik gości, Anthony Modeste. W wygranym dwa tygodnie temu meczu z Arles Avignon zdołał ustrzelić hat-tricka.
Pozostałe spotkania:
Arles Avignon – AS Nancy
Toulouse FC – SM Caen
OGC Nice – Olympique Marsylia