Derby jednego z najbardziej piłkarskich miast na świecie zawsze elektryzują wszystkich sympatyków piłki. Kiedy dodatkowo grają ze sobą dwa największe zespoły z Londynu, to lecą takie iskry, że lepiej nie patrzeć bez ciemnych okularów, bo można oślepnąć. Już jutro o 13:45 Arsenal podejmie Chelsea w hicie 5. kolejki Premier League. Relacja LIVE na iGolu już od 10:45.
Tym razem zapowiada się naprawdę ciekawe spotkanie, bo oba zespoły są w formie. Żaden z nich w lidze i Lidze Mistrzów jeszcze nie przegrał, obydwa odprawiły z kwitkiem rywali w Pucharze Ligi najbardziej przekonująco, strzelając im po sześć goli. Oba też tracą mało bramek w Premier League, bo Cech dał się pokonać tylko w meczu z Reading (dwa razy), natomiast Szczęsny i Mannone wyjmowali piłkę z siatki po jednym razie (ale też daje to sumę dwóch straconych goli). W Champions League lepiej za to zaczęli „Kanonierzy”, bo ograli na wyjeździe Montpellier 2:1, natomiast „The Blues” prowadzili 2:0 z Juventusem, ale dali się dogonić i stracili punkty.

I Arsene Wenger, i Roberto Di Matteo trafili też z transferami, a przynajmniej nowi gracze zaliczyli świetne wejście do swoich drużyn. W środku wspaniale dyryguje Santi Cazorla, skuteczny jest Lukas Podolski, a bardzo dobrze w bramce spisuje się stawiający pierwsze kroki w poważnym futbolu Mannone. Do tego dochodzą odrestaurowany Diaby, pewny Vermaelen i również dobrze grający Mertesacker, młodzi Jenkinson i Gibbs, którzy świetnie radzą sobie na bokach obrony, czy Gervinho, który gra dwa razy lepiej niż w zeszłym sezonie. Po drugiej stronie za to Piłkarzem Sierpnia został Eden Hazard (choć ostatnio nieco spuścił z tonu), wspaniale w Champions League zadebiutował Oscar, dużo ożywienia wprowadza Victor Moses. Ich koledzy z dłuższym stażem przy Stamford Bridge też spisują się na razie bardzo dobrze, pewnie grają obrońcy, Lampard sprawdza się w roli bardziej cofniętego na boisku zawodnika i nawet ten Torres wygląda lepiej niż w zeszłym sezonie.
Problemów z kontuzjami zdecydowanie więcej ma za to Francuz. Grać nie mogą obydwaj polscy bramkarze – Szczęsny i Fabiański – a także Rosicky i Sagna. Bliżej powrotu do gry są już Wilshere i Frimpong, ale dla nich też jeszcze za wcześnie na grę w meczu. Ostatnio kłopoty miał Vermaelen i na Etihad Stadium świetnie zastąpił go Koscielny. Belg powinien jednak wrócić, a że ma niepodważalną pozycję w składzie, to powstaje pytanie – na kogo postawi Wenger? Koscielny czy Mertesacker? Wydaje się, że jednak bliżej składu jest Niemiec. Di Matteo aż tak martwić się nie musi, bo zabraknie mu tylko rezerwowego napastnika w osobie Daniela Sturridge’a. Zagra nawet kapitan John Terry, który dostał ostatnio wyrok skazujący go na cztery mecze zawieszenia. Jednak od wydania decyzji przez FA do faktycznego rozpoczęcia banicji daleka droga i Anglik wyjdzie na boisko. Trener Chelsea zresztą nie martwi się o jego koncentrację.










