Luis Enrique prowadzi Barcelonę do założenia potrójnej korony, Pep Guardiola rządzi w Niemczech, a Luis Garcia razem z Manolo Jimenezem zarabiają pieniądze na Bliskim Wschodzie. Hiszpańscy trenerzy są obecni na całym świecie. Na drugim końcu świata, w Nowej Zelandii, jest pewien gość, który od pięciu lat rządzi tamtejszą piłką. Poznajcie Ramona Tribuliex.
Ramon Tribulietex urodził się 20 września 1972 roku w Barcelonie. Trenerską karierę rozpoczynał w klubach z poziomu Segunda Divison B, a kluby w których pracował znajdowały się w obrębie Katalonii. W sezonie 2005/2006 Hiszpan pracował w UE Sant Andreu, z którym zakończył rozgrywki na 11. miejscu. Po roku przeniósł się do Figueres, gdzie zasiadł na ławce trenerskiej tamtejszego klubu na kolejny sezon. Z nową drużyną również nie zawojował rozgrywek, kończąc je na 12. pozycji. Kolejny sezon i kolejny klub. Tym razem Tribulietx wziął pod swoje skrzydła piłkarzy z Castelldefels. Tam poszło mu najgorzej – 17. miejsce na pewno nie było szczytem marzeń klubu. Po sezonie 2007/2008 pożegnano się z Katalończykiem, który wyruszył w podróż na drugi koniec świata.

Kierunek nie był przypadkowy i bezsensowny jak możecie pomyśleć. Tribulietx grał kiedyś w tych rejonach dla Central United, którzy byli pierwowzorem dla Auckland City FC założonego w 2004 roku. Do Nowej Zelandii przyleciał w 2008 roku razem z Ivanem Vicelichem, zawodnikiem Rody Kerkrade i obrońcą Xavim Rocą, wychowankiem Barcelony. Roca reprezentował również barwy m.in. Villareal i Espanyolu. Władze nowozelandzkiego klubu oczekiwały, że nowe trio nada niespotykanej tam jakości i zmieni jej styl na bardziej atrakcyjny. Jeśli ktoś chciałby określić jak wyglądała wtedy taktyka zespołu, było to typowe „kopnij i biegnij” ewentualnie słynne „na chaos”.
Praca w Auckland City nie była taka prosta. Oprócz grania, większość drużyny parała się zwykłą, codzienną pracą. Kadra zbierała się na treningi w weekendy. Do tego dochodziły jeszcze mecze. Początkowo Tribulietx był obok Aaron Mcfarlanda drugim asystentem ówczesnego trenera Auckland City Paula Posy. Trenerski triumwirat zaczął podbój Oceanii. 2009 rok zakończyli zwycięstwem w O-League, czyli tamtejszym odpowiedniku europejskiej Ligi Mistrzów oraz pierwszym miejscem w ASB Premiership.

Styl drużyny zaczął ewoluować. Hiszpański asystent powoli wdrażał swoją wizję drużyny, która zaczęła szanować piłkę, co raz częściej rezygnowali z gry długa piłką na rzecz spokojnej wymiany podań. Gdy w 2010 roku Paul Posa zrezygnował z prowadzenia drużyny, władze klubu powierzyły rolę pierwszego trenera Ramonowi Tribulietx. Od tego momentu Katalończyk miał pełną władzę w drużynie i mógł ponownie zasmakować pozycji menedżera.











