W jednym z hitów 1/8 finału Hiszpania pokonała Portugalię 1:0. Podopieczni del Bosque zagrali nareszcie swój futbol. Ucieszyło to nie tylko kibiców, ale również piłkarzy.
W fazie grupowej nie mieliśmy okazji oglądać słynnego, hiszpańskiego stylu. Długie utrzymywanie się przy piłce, dużo ruchu, umiejętność przyspieszenia gry – to były elementy, które podziwiał cały świat. Niestety, oglądając spotkania Hiszpanów na mundialu można było odnieść wrażenie, że ten styl zaginął. Powrócił dopiero w meczu z Portugalią. Nareszcie widzieliśmy składne akcje, ofensywnie grającego Sergio Ramosa, skutecznego Villę oraz rządzącego w środku pola Xaviego.

Pomocnik Barcelony w pomeczowych wywiadach przyznawał, że bardzo cieszy go fakt powrotu Hiszpanii na właściwe tory. Podkreślał także, że był to najlepszy mecz jego reprezentacji podczas tych mistrzostw świata.
– Zagraliśmy fantastyczne spotkanie. Cieszę się, ponieważ wysiłek całego zespołu nie poszedł na marne. Byliśmy kolektywem, a to było bardzo ważne. Decydującym elementem było nasze długie utrzymywanie się przy piłce. Pozwoliło nam to grać swój futbol. Portugalczycy próbowali nadrobić kontratakami, ale my skutecznie wybiliśmy im to z głów. Kontrolowaliśmy sytuację zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie. Mogliśmy dołożyć jeszcze parę bramek. Tak się nie stało, ale mimo to jestem bardzo zadowolony z naszej gry. Był to najlepszy mecz Hiszpanii na tych mistrzostwach – powiedział Xavi.
Miejmy nadzieję, że zwycięzcy europejskiego czempionatu w swoim przyszłych spotkaniach również pokażą to, do czego przyzwyczaili kibiców na całym świecie. W ćwierćfinale afrykańskiego mundialu Hiszpanie spotkają się z Paragwajem, który po rzutach karnych wyeliminował Japonię.










