W spotkaniu pomiędzy Urugwajem a Hiszpanią znacznie lepsi okazali się mistrzowie Europy, którzy zdominowali rywali. Wynik nie wskazuje na wielką przewagę Hiszpanów, ale gracze Oscara Tabareza zdecydowanie nie mieli nic do powiedzenia. Gola dla Urugwaju zaliczył Suarez, natomiast dla Hiszpanii Pedro i Soldado.
Faworytem spotkania była oczywiście Hiszpania, jednak Urugwaj to również bardzo silna ekipa i drużyna Vicente Del Bosque nie mogła tracić koncentracji. Statystyki przemawiały za Hiszpanami, którzy nigdy nie przegrali z Urugwajem.

Początek spotkania potwierdził, że to Hiszpania będzie rozdawać karty w dzisiejszym meczu. Już w 4. minucie Soldado miał okazję do przecięcia dobrego dośrodkowania, jednak minął się z piłką. Urugwajczycy mieli spore problemy z szybkimi i świetnie zorganizowanymi Hiszpanami, którzy bardzo długo utrzymywali się przy piłce, a kiedy już ją stracili, to bardzo szybko odzyskiwali. W 10. minucie wydawało się, że bramka w końcu padnie. Iniesta świetnie przepuścił piłkę, która w efekcie doszła do Fabregasa. Cesc wystawił sobie piłkę do strzału i uderzył, lecz minimalnie niecelnie. Urugwajczycy mogli tylko obserwować, jak Hiszpanie bawili się grą.
W 16. minucie Iniesta uderzył na bramkę, jednak Muslera był czujny. Kilka minut później Hiszpanie w końcu objęli prowadzenie. Pedro dopadł do piłki wybitej przez defensywę Urugwaju i od razu oddał strzał, który odbił się od Lugano i kompletnie zaskoczył Muslerę. Sfrustrowani swoją niemocą piłkarze Oscara Tabareza często faulowali. W 29. minucie Iker Calillas pierwszy raz w tym meczu miał niebezpieczną sytuację. Świetnie dorzucił Suarez, a Cavani musnął piłkę głową, jednak Casillas był na posterunku.
Dwie minuty później było już 2:0. Urugwajczycy nie zdołali upilnować Hiszpanów. Doskonałe prostopadłe podanie Fabregasa wykorzystał Soldado, który bez problemu pokonał Muslerę. W 38. minucie wybornie dośrodkował Xavi. Do piłki doszedł Pique, ale Muslera był dobrze ustawiony i odbił piłkę. Drużyna Vicente Del Bosque zdominowała to spotkanie w pierwszej połowie. Poza dwoma sytuacjami, które w jakimś stopniu zagrażały bramce Casillasa, tylko Hiszpanie atakowali. Wynik 2:0 po pierwszych 45 minutach to najniższy wymiar kary dla piłkarzy Tabareza.

Druga połowa rozpoczęła się znów dobrym dośrodkowaniem, którego nie zdołał przeciąć Soldado. Urugwajczycy próbowali na początku przeszkadzać w konstruowaniu akcji, jednak nie przynosiło to niczego pozytywnego. Niesamowicie udawały się akcje kombinacyjne w wykonaniu reprezentacji Hiszpanii. W 57. minucie wydawało się, że w końcu niebezpiecznie zrobi się pod bramką Casillasa, po tym jak Urugwaj wyszedł z kontrą. Nieporadność Urugwajczyków w tym meczu nie pozwoliła jednak na szczęśliwe dla nich zakończenie tej akcji. Trzeci gol dla Hiszpanii wisiał w powietrzu.










