Reprezentacja Hiszpanii przez swą cierpliwą grę pewnie pokonała Francuzów 2:0 i to ona zmierzy się w półfinale z Portugalią. Bohaterem spotkania został Xabi Alonso, który zdobył obie bramki dla swej drużyny.
Relacja live dostępna pod tym linkiem: Xabi Alonso ogrywa Francuzów.

Początkowe minuty spotkania były bardzo wyrównane. Mimo że Francuzi wyszli na ten pojedynek w defensywnym ustawieniu, to wcale nie zamierzali się bronić, co pokazali właśnie w pierwszych minutach. Hiszpanie pierwszą groźną, a raczej trzeba by powiedzieć kontrowersyjną, sytuację stworzyli w 5. minucie. W polu karnym pociągany był Fabregas, ale tylko zdaniem pomocnika Barcelony, bo arbiter nie dał się na to nabrać. Już od 10. minuty jednak „La Roja” zaczęła grać po swojemu, a więc rozgrywając piłkę przed „szesnastką” rywali przez długie minuty. Nic konkretnego z tego jednak nie wychodziło, bo bardzo dobrze kryli Francuzi. Ale piłkarzom z Półwyspu Iberyjskiego wystarczyło kolejne 10 minut, aby swą przewagę udokumentować bramką. Świetnie do akcji na flance podłączył się Alba, którego dokładnie obsłużył Iniesta. Obrońca Valencii zrewanżował się równie precyzyjnym dośrodkowaniem w pole karne, gdzie w strzale z główki nieomylny okazał się Xabi Alonso. Zawodnik Realu Madryt uczcił tym samym swój 100. występ w kadrze zdobyciem bramki wyprowadzającej Hiszpanów na prowadzenie.

Zawodnicy „La Furia Roja” wcale nie zamierzali się wycofywać po zdobyciu pierwszej bramki. Następną groźną akcję wyprowadzili już dwie minuty później, jednak zamieszanie w polu karnym uchroniło Francuzów przed kolejną stratą gola. Swoich szans nieśmiało szukali także „Trójkolorowi”. Z rzutu wolnego z 30 metrów Casillasa zaskoczyć chciał kolega z zespołu, Benzema. Ale jego uderzenie zdecydowanie odbiegało od standardów madryckiej ekipy, w której prym wiedzie w tym aspekcie Cristiano Ronaldo. Kolejną niebezpieczną dla Hiszpanów okazję Francuzi stworzyli sobie znów po rzucie wolnym. Tym razem technicznym strzałem zaskoczył Cabaye, ale świetnie interweniował kapitan „La Roja”. W 38. minucie zerwali się znów Hiszpanie. Iniesta świetnie pograł z klepki, ale nie zdołał wykończyć akcji z powodu skutecznie kryjącego stopera reprezentacji Francji. Końcowe minuty należały już tylko do podopiecznych del Bosque, którzy rzec można, podbijali sobie posiadanie piłki.










