Prezes Arsenalu – Peter Hill-Wood – po raz kolejny ogłosił, że jego klub nie jest w stanie konkurować na rynku finansowym z najbogatszymi zespołami Londynu (Chelsea) i Manchesteru (City). Mimo to wierzy, że drużyna prowadzona przeze Arsene Wengera może powalczyć w tym sezonie o mistrzostwo.
„The Gunners” nie zdobyli żadnego trofeum od siedmiu sezonów i wielu fanów klubu z Emirates Stadium otwarcie wyraża dezaprobatę polityki transferowej zespołu w ostatnich latach.
– Arsene ma do dyspozycji budżet transferowy, ale jest on ograniczony. Nie możemy pozwolić sobie na wydanie 50 milionów funtów na jednego piłkarza – mówił Hill-Wood dla „London Evening Standard”. – Na pewnym poziomie nie stać nas na rywalizację. Nie sądzę, żeby nasz główny udziałowiec, Stan Kroenke, był gotów wyłożyć na stół taką gotówkę, jaką wydają Abramowicz albo Mansour w Chelsea i Manchesterze City. Według niego klub nie powinien iść w tę stronę.
– Całe szczęście, że Arsene to rozumie. Skończył ekonomię na uniwersytecie w Strasburgu, więc nie jest głupi. Wie, jak powinien być prowadzony klub. To denerwuje wielu ludzi, ale drużyny muszą być zrównoważone finansowo. Nie stoimy na skraju bankructwa i się do niego nie zbliżamy, w przeciwieństwie do dwóch innych dobrze znanych klubów.
– Sytuacja Glasgow Rangers powinna być dla nas wszystkich przestrogą. Działacze tej ekipy wydawali o wiele więcej pieniędzy, niż mogli. My z kolei jesteśmy naprawdę ambitni, ale nie chcemy podążyć ich śladami. Radzę więc nie wariować.
W związku z polityką transferową oraz przedłużającym się okresem bez pucharów kibice Arsenalu zaczęli wywierać presję na Wengerze, który jest menedżerem Arsenalu od 1996 roku. Niektórzy krzyczeli: „Nie wiesz, co robić!”. Hill-Wood nie popiera tego działania, nazywając je ohydnym.
– To, co krzyczeli tamci kibice, nie miało na mnie wpływu. Byłem jednak zniesmaczony, ponieważ wydawali niesprawiedliwą opinię Wengerowi, a on przez te wszystkie lata był niesamowity. Ba, nadal jest niesamowity – stwierdził Hill-Wood.
Choć tego lata z Arsenalu znów odeszli najważniejsi piłkarze (Robin van Persie i Alex Song), prezes wierzy w drużynę. – Mamy realne szanse na włączenie się do walki o tytuł i wygranie Premiership. Nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy w tym roku wygrać – zakończył z entuzjazmem Anglik.










