Jupp Heynckes, trener Bayernu Monachium, nie miał pretensji do Francka Ribery’ego za czerwoną kartkę, którą francuski zawodnik dostał w meczu Pucharu Niemiec z Augsburgiem. Doświadczony szkoleniowiec pochwalił swoich zawodników za postawę w pierwszej części sezonu.
Franck Ribery w 47. minucie został ukarany czerwonym kartonikiem za atak na Koo Ja-Cheola. W obronie Francuza stanął szkoleniowiec Bayernu Monachium, twierdząc, że Ribery został sprowokowany.
– Czerwona kartka to wynik prowokacji, ale decyzji sędziego nie kwestionuję. Zawodnicy Bayernu powinni radzić sobie z takimi sytuacjami – powiedział Jupp Heynckes.
Monachijska drużyna, która ma aż dziewięć punktów przewagi w Bundeslidze nad drugim w tabeli Bayerem Leverkusen, awansowała do czwartej rundy Pucharu Niemiec, pokonując Augsburg. Bramki dla Bayernu zdobyli Mario Gomez i Xherdan Shaqiri. Augsburczycy, mimo przewagi jednego zawodnika, nie potrafili odrobić strat. Heynckes po meczu przyznał, że spotkanie nie układało się po jego myśli, ale teraz najważniejszy jest odpoczynek:
– Wiedzieliśmy, że będzie niezwykle trudno. Był to ostatni mecz w tym roku. Piłkarze już psychicznie odpoczywają. Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie, szczególnie źle przechodziliśmy z obrony do ataku. Rozegraliśmy w tym sezonie już wiele meczów i trzeba liczyć się z tym, że czasem prezentujesz się słabiej.
Niemiecki trener pozytywnie podsumował rundę jesienną:
– Ogólnie jestem bardzo zadowolony, ponieważ przez długi czas w pierwszej połowie sezonu graliśmy wybitnie. Nie może być lepiej.








