Przed nami jeszcze niedzielne konfrontacje 24. kolejki Bundesligi, a już możemy powiedzieć, że sobotnie starcia dostarczyły wielu emocji i niekiedy nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Bayer Leverkusen niespodziewanie bezbramkowo zremisował na BayArena z FC Koln, a szkoleniowiec „Aptekarzy” nie krył niezadowolenia.
Już dzisiaj podopieczni Juppa Heynckesa mogą na dobre stracić prowadzenie w tabeli ligi niemieckiej. Utrata punktów na własnym stadionie z ekipą z Kolonii oznacza, że przewaga nad grającymi dzisiaj „Bawarczykami” wynosi tylko jeden punkt. Graczy Louisa Van Gaala nie czeka łatwe zadanie, jednak jeśli mu sprostają, zasiądą na upragnionym fotelu lidera.

– Wiedziałem już przed meczem, że to będzie twardy orzech do zgryzienia. Wszystko znalazło odzwierciedlenie na boisku, bowiem grało nam się niesłychanie trudno. Przestrzegałem zawodników przed rywalem i wiem, że w ich głowach była duża koncentracja. Niestety, Kolonia zagrała to, co sobie zakładała, dlatego nie byliśmy w stanie wygrać. Takie jest życie, nie zawsze się wygrywa. Ważne, by teraz otrząsnąć się i skupić się na kolejnym meczu – twierdzi trener Bayeru, Jupp Heynckes.
– Po blamażu u siebie 1:5 ze Stuttgartem to był bardzo ważny mecz dla nas. Drużyna mocno do serca wzięła sobie słowo „derby” i pokazała charakter na boisku. W pierwszej połowie mieliśmy trzy, cztery dobre sytuacje, ale Rene Adler wszystko bronił. Należy jednak przyznać, że jeśli wypełnia się założenia taktyczne, jakie przekazałem drużynie przed meczem, to da się zatrzymać nawet lidera i nawet na ich boisku – powiedział opiekun FC Koln, Zvonimir Soldo.









