Dla 66-letniego Juppa Heynckesa jest to już trzecia przygoda z Bayernem Monachium w roli szkoleniowca pierwszego zespołu. Wcześniej prowadził drużynę w latach 1987-1991 (dwa mistrzostwa Niemiec) i 2009 roku. Nigdy jednak nie było jego zespołowi tak trudno jak teraz.
To może być jeden z najgorszych sezonów w najnowszej historii klubu z Allianz Arena. „Bawarczycy” po raz pierwszy od 1997 roku, drugi rok z rzędu, mogą nie zdobyć mistrzostwa Niemiec (na razie tracą siedem punktów do pierwszego miejsca), a do tego mają problemy z przebrnięciem przez 1/8 Ligi Mistrzów.
Nic dziwnego, że coraz częściej mówi się o zwolnieniu byłego napastnika reprezentacji Niemiec. Mogą o tym zadecydować najbliższe mecze – sobotnie spotkanie z Hoffenheim i mecz z FC Basel w Lidze Mistrzów.
– Krytyka jest ważna również dla mnie, nie tylko dla piłkarzy – powiedział po porażce z Leverkusen szkoleniowiec 22-krotnego mistrza Niemiec. – Ktokolwiek jest trenerem Bayernu, ma do czynienia z takimi sytuacjami. Muszę zachować spokój i pewność siebie. Myślę, że mam odpowiednie doświadczenie.








