Kibice „Starej Damy” mają wreszcie wielkie powody do radości. Zespół z Berlina po 161 dniach przerwał passę meczów bez zwycięstwa i w świetnym stylu zdobył trzy punkty na AWD Arena.
Wracają nadzieje w Berlinie
Od początku spotkania nieoczekiwanie to drużyna gości przejęła inicjatywę. Już w 4. minucie, po podaniu Floriana Kringe, bliski pokonania golkipera rywali był Adrian Ramos. Po chwili Floriana Fromlowitza mógł zmusić do kapitulacji Brazylijczyk Cicero, jednak strzelił minimalnie obok bramki.

W 22. minucie Didier Ya Konan znalazł się w świetnej sytuacji, ograł Jaroslava Drobnego, jednak na posterunku znalazł się Steve Von Bergen. Niewykorzystane okazje lubią się mścić i tak było również w tym przypadku. W 30. minucie doskonałym uderzeniem z 15 metrów popisał się Łukasz Piszczek i Hertha objęła zasłużone prowadzenie. Kibice gości jeszcze dobrze nie usiedli na swoich miejscach, a już mieli kolejne powody do radości. Dwójkową akcję przeprowadzili Ramos z Raffaelem i ostatecznie brazylijski napastnik wpisał się na listę strzelców. Tuż przed przerwą świetną interwencją popisał się Drobny po strzale Sergio Pinto.
Po przerwie nadal lepiej radzili sobie podopieczni Friedhelma Funkela, w 55. minucie bliski podwyższenia wyniku był Ramos, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Bardziej skuteczny był w 80. minucie nowy nabytek berlińczyków, Theofanis Gekas, który pewnym strzałem ustalił wynik spotkania. Zwycięstwo Herthy mogło być wyższe, jednak rzutu karnego w końcówce meczu nie wykorzystał Cicero.
Bayer nadal na fotelu lidera
To już 23 spotkanie bez porażki dla trenera Bayeru Leverkusen, Juppa Heynckesa. „Aptekarze” pod wodzą tego szkoleniowca spisują się wspaniale, również w meczu z FSV Mainz pokazali się z jak najlepszej strony. Niespodziewanie to jednak drużyna z Moguncji objęła prowadzenie, a celnym strzałem popisał się Tim Hoogland. Wyrównanie było błyskawiczne, w 15. minucie dośrodkował na pole karne Toni Kroos, a Michael Kadlec pokonał Heinza Mullera. Po chwili zespół z Leverkusen już prowadził, Stefan Kiessling zagrał w tempo do Tranquillo Barnetty, Szwajcar ograł dwóch przeciwników i pewnie umieścił piłkę w siatce rywali. Wynik podwyższył jeszcze w pierwszej połowie Toni Kroos. Młodzieżowy reprezentant Niemiec popisał się technicznym strzałem z 10 metrów.
Do 67. minuty wszystko układało się po myśli gospodarzy, jednak po błędzie bloku defensywnego i celnym strzale Niko Bungerta, kibice z Moguncji nadal mogli wierzyć w korzystny wynik swojej ekipy w tym spotkaniu. Wszelkie marzenia gości rozwiał ostatecznie – tuż przed końcem meczu – Eren Derdiyok, po dokładnym zagraniu – wracającego po wyleczeniu kontuzji – Renato Augusto.









