W ostatnim sobotnim meczu dziewiątej kolejki Bundesligi zmierzyły się ekipy Herthy Berlin i Borussii M’Gladbach. Zwycięzca tej potyczki mógł zbliżyć się do miejsca gwarantującego grę w eliminacjach Ligi Mistrzów. „Stara dama” radzi sobie w tych rozgrywkach zaskakująco dobrze, znajduje się w środku tabeli i mierzy wyżej podobnie jak Borussia M’Gladbach, której celem jest miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów.
Mecz rozpoczął się punktualnie o 18:30 Olympiastadion wypełnił się w 60 tysiącami fanatycznych kibiców. Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, bowiem grały równe sobie drużyny. Obie ekipy strzelają sporo goli, posiadają dobrze nastawionych ofensywnie graczy i bramki w tym meczu wydawały się jedynie kwestią czasu.
I tak, na pierwszy strzał w meczu nie trzeba było długo czekać. W 2. minucie szansę na zdobycie gola dla M’Gladbach w polu karnym marnuje Raffael. Gra toczyła się głównie w środku boiska, Hertha przeprowadziła swój pierwszy atak w 12 minucie, kiedy po szarży lewą flanką nieskuteczny strzał oddał Adrian Ramos. „Źrebaki” starali jak najdłużej utrzymywać się przy piłce, wyczekując rywala, w tym czasie piłkarze „Starej Damy” próbowali konstruować akcje ofensywne. Największe zagrożenie było z lewej strony boiska, gdzie szalał Per Skjelbred. Akcje Borussii opierały się na podaniach do Maxa Kruse, ale nie przynosiło to oczekiwanych rezultatów.
Na efekty ataków piłkarzy z Berlina nie trzeba było długo czekać. W 36. minucie meczu świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego wykończył strzałem głową Adrian Ramos, który kapitalnie wszedł w tempo i zdobył bramkę. Popularne „Źrebaki” grały tego dnia bez polotu i koncepcji na grę, co wykorzystywali piłkarze z Berlina. Po bramce Ramosa w pierwszej połowie spotkania nic się już nie wydarzyło i podopieczni Luciena Favre schodzili do szatni z nadzieją, że w drugiej odsłonie uda im się odmienić losy spotkania.
Po przerwie Borussia M’Gladbach zaatakowała z większym animuszem, ale z minuty na minutę ich gra i ataki, wyglądały coraz słabiej. W pewnym momencie wydarzenia na boisku przybrały postać piłkarskich szachów. Berlińczycy grali mądrze i kontrolowali grę. Duża ilość stałych fragmentów gry i koncert niedokładności „Źrebaków”.
W 68. minucie szansę na podwyższenie wyniku miał Nico Schulz, strzelił jednak nieskutecznie. Piłkarze M’Gladbach starali się jeszcze wyrównać ze stałych fragmentów gry lub strzelając z każdej pozycji. W 90. minucie drugą czerwona kartkę ujrzał kapitan „Źrebaków” Stranzl i stało się jasne, gdzie zostają trzy punkty.
Czwarta wygrana Herthy stała się faktem, tak samo jak wyższa pozycja w tabeli berlińczyków. Znajdują się na czwartym miejscu i po dziewięciu kolejkach są w czołówce Bundesligi.








