Mimo początkowych ustaleń pobyt Francuza w Londynie został mocno skrócony.
Arsene Wenger sprowadził legendę do swojego futbolowego domu na początku styczniowego okienka. Henry miał grać w Arsenalu ponad dwa miesiące i w okolicach marca wrócić do Nowego Jorku (sezon MLS rozpoczyna się 11.03.). Jednak teraz wiemy na pewno, że menedżerowi Arsenalu nie udało się porozumieć w sprawie przedłużenia pobytu napastnika na Wyspach Brytyjskich.
– Kiedy rozmawiałem z Henrym, na sto procent zapewnił mnie, że 17 lutego wraca do Stanów – powiedział Hans Becke, opiekun piłkarzy Red Bull New York.
Wszyscy w północnym Londynie liczyli, że francuska legenda posmakuje derbów stolicy, które mają odbyć się 26 lutego na Emirates Stadium. Wszystko na to wskazuje, że „Titi” wspomoże swoją rodzinę w dwóch meczach: ligowej potyczce z Sunderlandem i pojedynku z AC Milan w ramach Ligi Mistrzów.
Powrót na Emirates okazał się świetnym ruchem, w pięciu rozegranych spotkaniach Thierry dwukrotnie trafił do siatki i sprawił, że zardzewiałe liczniki jego bramek w barwach Arsenalu znów drgnęły.
Więcej o Henrym na Stacji Arsenal!
szkoda :(
Powinien zostać w arsenalu i w nim zakończyć
karierę