Thierry Henry, utytułowany francuski napastnik obecnie grający w New York Red Bulls, miał parę słów do powiedzenia na temat postrzegania ligi MLS przez aspirujących sportowców. Sprawy nie mają się zbyt dobrze.
Henry chwali rozwój ligi, coraz lepsze bazy treningowe i piłkarzy ściąganych do amerykańskich klubów, jednak nie może powiedzieć z czystym sumieniem, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Francuski napastnik znany ze swojej konstruktywnej krytyki twierdzi, że MLS nie jest atrakcyjną możliwością kariery dla młodych sportowców. Inne zawodowe ligi sportowe, czy to NHL (hokej), NFL (futbol amerykański), NBA (koszykówka) czy MLB (baseball) płacą znacznie więcej.
Do tego ma dochodzić presja rodziców i szkolenie, które od młodości jest częściej skierowane na typowo amerykańskie sporty. Futbol, czyli po amerykańsku soccer, jest daleko w tyle.
34-letni snajper dodaje, że widzi szansę na poprawienie sytuacji, ale będzie to proces długofalowy, a efekty ujrzymy w odległej przyszłości.










