Kolejny mecz w fatalnym stylu przegrali piłkarze Werderu Brema. Tym razem ulegli na wyjeździe Schalke aż 0:4, a trzy bramki zdobył Raul. Tak samo jak podopieczni Feliksa Magatha, 4:0 wygrało także TSG Hoffenheim. Zwyciężył również Hannover 96 – 3:2 z Hamburgerem SV.
Piłkarze Werderu zanotowali kolejną fatalną porażkę. Już w 22. minucie stracili bramkę po strzale głową Christopha Metzeldera. Jefferson Farfan dośrodkował z rzutu rożnego, strzał Metzeldera najpierw odbił się od poprzeczki, potem od ramienia Tima Wiese i tak piłka wpadła do bramki. W doliczonym czasie pierwszej połowy padł gol numer dwa – Edu strzelał z rzutu wolnego, Wiese wybił piłkę, a do tej dopadł Raul i nie dał już szans bramkarzowi.
Po przerwie strzelał już tylko Hiszpan – najpierw w 56. minucie Farfan dośrodkował do Huntelaara, piłkę odebrał Per Mertesacker, ale wybił ją wprost pod nogi bezlitosnego Raula. Wynik na 4:0 ustalony został w 71. minucie. Jensen stracił piłkę przed własnym polem karnym, dostał ją Raul i miękko strzelił ponad Timem Wiese prosto do bramki. Piłkarze Bremy nie dali rady galaktycznemu Raulowi, grając przez 90 minut poniżej jakiejkolwiek krytyki.
4:0 wygrali także piłkarze TSG Hoffenheim. Podopieczni Ralfa Rangnicka pokonali na wyjeździe Eintracht Frankfurt po golu Borisa Vukcevicia w 31. minucie, dwóch trafieniach Vedada Ibisevicia w przeciągu zaledwie minuty – w 69. i 70., a także bramce Peniela Mlapy na sam koniec spotkania.
Po 3:2 zwyciężały drużyny FSV Mainz 05 (na wyjeździe z Borussią Mönchengladbach) i Hannoveru 96 (u siebie z HSV). Natomiast 3:1 wygrali z 1.FC Nürnberg piłkarze 1.FC Kaiserslautern.








