Choć Werder Brema do przerwy przegrywał z 1. FC Köln 0:2, dzięki trzem bramkom Claudio Pizarro zdołał wygrać to spotkanie. Od utraty gola zaczęła również Borussia M’Gladbach, losy meczu z Herthą odwrócił jednak Marco Reus. Freiburg zwyciężył dzięki bramce z doliczonego czasu gry, a Hoffenheim podzieliło się punktami z Kaiserslautern.
Mecz z Werderem w Bremie drużyna 1. FC Köln rozpoczęła idealnie – już w 3. minucie gola zdobył Christian Clemens. Zawodnik z Kolonii strzelił głową po dośrodkowaniu Lukasa Podolskiego. Werder starał się odpowiedzieć, ale nie był w stanie swoją powolną grą wywrzeć jakiejkolwiek presji na rywalach. W 10. minucie do siatki trafił z przewrotki jednak Aaron Hunt, ale sędzia nie uznał bramki, dopatrując się pozycji spalonej. Pięć minut później bremeńczycy mieli kolejną świetną okazję, ale mimo sporej przewagi liczebnej (4 na 1) potrzebowali zbyt dużo czasu i ostatecznie stracili piłkę. Piłkarze z Kolonii grali pewnie, stabilnie, od czasu do czasu atakując bramkę Tima Wiese. Drugiego gola zdobyli właśnie oni, tuż przed przerwą. Tym razem Podolski wystartował z piłką i ostatecznie sam pokonał bramkarza.

W przerwie menadżer Werderu, Klaus Allofs, stwierdził, że szybki gol mógłby jeszcze odmienić losy meczu. Jego życzenie było dla piłkarzy z Bremy rozkazem – już w 49. minucie do siatki trafił Claudio Pizarro. Zaledwie pięć minut później Peruwiańczyk znowu wpisał się na listę strzelców – tym razem zdobył gola z rzutu karnego, podyktowanego za faul Henrique Sereno na Markusie Rosenbergu. Piłkarz Kolonii za tę akcję musiał zejść z boiska. Werder atakował w najlepsze, jednak mimo przewagi liczebnej – bezskutecznie. W 73. minucie FC Köln musiało pogodzić się z jeszcze jedną stratą – trener Solbakken wykorzystał wszystkie trzy zmiany na chwilę przed tym, jak kontuzji doznał Ammar Jemal. Zawodnik nie mógł kontynuować gry, jego drużyna grała więc w dziewiątkę. Gospodarze swoją podwójną przewagę wykorzystali dopiero w 86. minucie – ich najlepszy strzelec, Claudio Pizarro, skompletował hat-tricka, wbijając piłkę do siatki z najbliższej odległości. Dzięki wygranej Brema ma taką samą liczbę punktów co druga w tabeli Borussia Dortmund.
Także Borussia M’Gladbach ma na swoim koncie 23 oczka, jednak przez gorszy bilans bramek zajmuje na razie dopiero czwarte miejsce. Mecz rozpoczęła od straty gola w 18. minucie – dla Herthy zdobył go dobrym strzałem Adrian Ramos. Borussia miała jednak w swoich szeregach Marco Reusa, który ostatnio strzela bramki wedle życzenia – i tak Reus wyrównał w 33. minucie po pierwszej ofensywnej akcji swojego zespołu. Remis utrzymał się do końca połowy, a już po przerwie znowu dał znać o sobie talent z M’Gladbach: tym razem, w 55. minucie, wykorzystał dobitkę po strzale Juana Arango. Do końca spotkania atakowała już tylko Borussia, wynik jednak nie uległ zmianie, wygrała więc na wyjeździe 2:1.









