W dwóch niedzielnych spotkaniach kończących siódmą kolejkę Bundesligi zwyciężyli gospodarze. Beniaminek z Freiburga pokonał Borussię M’gladbach, a TSG Hoffenheim rozgromiło stołeczną Herthę 5:1.
TSG Hoffenheim – Hertha Berlin 5:1 (3:0)
Drugi sezon drużyny Ralfa Rangnicka i po raz kolejny świetny początek. Tym razem piłkarze TSG rozgromili tragicznie spisującą się, jak do tej pory, Herthę Berlin. Podopieczni Luciena Favre’a zajmują ostatnią pozycję w tabeli, z zaledwie jednym zwycięstwem. Katem drużyny z Berlina okazał się Vedad Ibisević, który po sześciu meczach bez gola zaaplikował gościom trzy bramki.
Już na początku spotkania gospodarze dali do zrozumienia przeciwnikom, kto w tym meczu będzie zwycięzcą. Najpierw w pierwszej minucie meczu, po podaniu Chinedu Obasiego, Ibisevic strzałem prawą nogą wyprowadził TSG na prowadzenie. Trzy minuty później było juz 2:0. Ponownie strzelcem gola był bośniacki snajper. W 21. minucie strzałem głową, po dośrodkowaniu Cristiana Becka, Ibisević skompletował klasycznego hat-tricka. Zespół szwajcarskiego szkoleniowca Lucien Fevre’a zdołał w pierwszej połowie odpowiedzieć jedynie golem Raffaela de Araujo w 45. minucie meczu, pokonując bramkarza TSG, Timo Hildebranda, strzałem z rzutu wolnego.
Druga połowa to dwa kolejne ciosy zadane przez drużynę gospodarzy. Najpierw w 58. minucie na listę strzelców wpisał się aktywny w tym spotkaniu Obasi, a w 62. minucie gola zdobył Carlos Eduardo. 90 minut w barwach Herthy rozegrał polski napastnik Łukasz Piszczek. Po tym spotkaniu Hoffenheim zajmuje trzecie miejsce w tabeli Bundesligi i traci jedynie trzy punkty do lidera z Hamburga. W zupełnie innej sytuacji jest zespół Herthy, który jest „czerwoną latarnią” Bundesligi.
SC Freiburg – Borussia M’gladbach 3:0 (0:0)
W drugim niedzielnym spotkaniu, SC Freiburg nie dał szans zespołowi z M’gladbach. Wynik został ustalony w drugiej połowie spotkania. Pierwszego gola dla gospodarzy zdobył niezawodny kameruński napastnik Mahamadou Idrissou w 54. minucie. 18 minut później na dwubramkowe prowadzenie gospodarzy wyprowadził Yacine Abdessadki. W 80. minucie trzeciego, pieczętującego zwycięstwo Freiburga gola zdobył wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Julian Schuster.








