Menedżer Portsmouth zapewnia, że jego drużyna zdoła utrzymać się w Premier League mimo słabego początku sezonu.

„Pompeys” w obecnych rozgrywkach grają fatalnie. Podopieczni Paula Harta do tej pory nie wygrali żadnego spotkania w lidze, mało tego, nie wywalczyli nawet ani jednego remisu i z zerowym dorobkiem zamykają tabelę angielskiej ekstraklasy. Portsmouth udało się tylko raz zwyciężyć w spotkaniu Carling Cup z drugoligowym Carlisle. „Pompeys” w siedmiu spotkaniach w lidze zdobyli jedynie pięć goli.
Mimo tak słabej formy szkoleniowiec drużyny z południowej Anglii zapewnia, że kibice nie powinni się martwić o to, czy ich ulubiony klub pozostanie w Premier League.
– Znów przegraliśmy, ale mieliśmy naprawdę kilka świetnych okazji do zdobycia gola w pierwszej połowie. – mówił po ostatnim przegranym meczu z Evertonem Paul Hart. – Moi piłkarze grają coraz lepiej i wkrótce zaczną wygrywać. Jestem rozczarowany, bo w meczu z Evertonem byliśmy lepsi i to my powinniśmy zdobyć trzy punkty. – żalił się opiekun „Pompeys”.











