W jednym z najciekawszych spotkań 28. kolejki Bundesligi Hannover 96 podejmował na AWD Arena Borussię M’Gladbach. Gospodarze zwyciężyli 2:1 po bramkach Didiera Ya Konana oraz Mame Birama Dioufa. Honorowe trafienie dla przyjezdnych zaliczył Havard Nordtveit.
Obie drużyny zaczęły spokojnie. Gra była płynna, ale żadna strona nie forsowała tempa. Piłka spokojnie krążyła od nogi do nogi, przez co na sytuacje przyszło nam trochę poczekać. Pierwsza dobra okazja pojawiła się w 10. minucie. Borussia miała rzut rożny, po którym przed świetną szansą stanął De Camargo. Napastnik zamykał akcję, lecz nie zdążył dostawić głowy i skończyło się na aucie bramkowym.
Kolejne fragmenty to gra głównie w środku pola. Po obu stronach było sporo niedokładnych zagrań, brakowało zaangażowania, agresji, a w konsekwencji także podbramkowych sytuacji. Spotkanie ożywiło się dopiero po pół godzinie gry. W 33. minucie po błędzie defensywy gości piłkę przechwycił Schlaudraff. Były gracz Bayernu Monachium sam popędził na bramkę Ter Stegena, ale jego uderzenie zablokował Dante. Brazylijczyk był bardzo pewnym punktem ekipy Favre, zaliczył dużo odbiorów, przechwytów oraz imponował spokojem w rozgrywaniu piłki.
W pierwszej połowie bramki nie padły. Szkoleniowcy mieli 15 minut na zmotywowanie swoich podopiecznych do lepszej gry, ta sztuka zdecydowanie lepiej udała się Slomce. Po wznowieniu gry Hannover był bardziej zdeterminowany od rywala, więcej biegał, był po prostu lepszy, co udokumentował bramką. W 57. minucie strzału z woleja sprzed pola karnego spróbował Rausch, piłkarz nie trafił czysto w piłkę, ale akcję zamknął jeszcze niepilnowany Ya Konan i gospodarze objęli prowadzenie.
Pierwszy gol ożywił spotkanie. Hannover nie zwalniał tempa, a do gry włączyła się też Borussia. Podopieczni Favre byli jednak nieskuteczni, a jak wiadomo, niewykorzystane akcje lubią się mścić. W 77. minucie pięknym dośrodkowaniem popisał się Schlaudraff, swoje warunki fizyczne wykorzystał Diouf i piłka po raz kolejny znalazła się w siatce Ter Stegena. Wydawało się, że już jest po meczu. Jednak w ciągu zaledwie 60 sekund drużyna z M’Gladbach strzeliła bramkę kontaktową. Świetną akcję przeprowadził Nordtveit. Młody Norweg ograł rywala, a później celnym strzałem pokonał Zielera.
Rozpoczął się wyścig z czasem. Goście wciąż mieli szansę choćby na jeden punkt i do końca o niego walczyli. Świetnie bronił jednak Zieler, który w końcówce spotkania wyrósł na bohatera Hannoveru. Ostatecznie Borussii nie udało się odmienić losów pojedynku. Hannover zasłużenie wygrał 2:1 i awansował na piąte miejsce w tabeli. W Bundeslidze trwa pasjonująca walka o Ligę Europy.








