15. kolejka Bundesligi była wyjątkowo pechowa dla piłkarzy z Norymbergi. Klub zapisał się na kartach historii Bundesligi, ale niestety pod negatywnym względem.
Do pobicia niechlubnego rekordu doszło wczoraj. FC Nuernberg zremisował na własnym podwórku z FSV Mainz 1:1. Do przerwy gospodarze prowadzili i wydawało się, że w końcu zgarną oczekiwane trzy punkty. W drugiej części spotkania goście zdołali jednak wyrównać wynik, czym przyczynili się do historycznego wydarzenia.
W obecnym sezonie zespół z Norymbergi zanotował dziewięć remisów oraz sześć porażek. Pocieszeniem dla podopiecznych Gertjana Verbeeka i samego trenera może być fakt, iż nie są oni jeszcze najgorszą drużyną pierwszej części Bundesligi. W sezonie 1965/1966 Tasmania Berlin po 17 kolejkach uzbierała tylko cztery punkty. FC Nuernberg ma natomiast dziewięć oczek po 15 kolejkach.








