Do sporej niespodzianki doszło podczas sobotnich meczów ósmej kolejki Bundesligi. Mający apetyt na ustanowienie nowego rekordu ośmiu zwycięstw z rzędu zespół Mainz uległ na własnym stadionie Hamburgerowi SV.
Niespodziewana porażka lidera
Początek tego spotkania niespodziewanie należał do ekipy gości, która stwarzała zagrożenie pod bramką rywali, głównie za sprawą stałych fragmentów gry. W 18. minucie meczu strzał Piotra Trochowskiego na rzut rożny z trudem wybił Christian Wetklo.
Kilka minut poźniej niemal identyczna sytuacja miała miejsce po drugiej stronie boiska. Tym razem uderzał Andre Schürrle, a wybronił Frank Rost. Klub z Moguncji wyraźnie zaczął łapać wiatr w żagle, czego dowodem była kolejna sytuacja jeden na jednego, którą zaprzepaścił Adam Szalai.
Pierwsza połowa, mimo coraz lepszej gry Mainz, zakończyła się więc remisem.
Po godzinie gry bramkę dla HSV zdobył Ruud Van Nistelrooy, jednak jego trafienie nie został zaakceptowane przez sędziego spotkania. Arbiter uznał, że Holender przed skierowaniem piłki do siatki faulował rywala.
Po tej sytuacji nastąpiło przebudzenie ekipy Mainz. Groźnie atakowali Andre Schürrle czy Marco Caligiuri, którego strzał trafił w słupek bramki Rosta.
Dwie minuty przed końcem tego meczu nastąpiło to, czego nikt na Bruchwegstadion się nie spodziewał. Ze Roberto wyłożył piłkę Jose Paolo Guerrero i gospodarze przegrywali 0:1.
Schalke remisuje ze Stuttgartem
Przed rozpoczęciem tego spotkania kibice gospodarzy zastanawiali się, czy ich zespołowi uda się przerwać fatalną passę meczów bez zwycięstwa na własnym stadionie. Już po kwadransie gry okazało się, że będzie o to niezwykle trudno. Timo Gebhart po podaniu Arthura Boki strzelił z siedmiu metrów bramkę na 1:0.
Gospodarzom na wyrównanie przyszło czekać do 29. minuty gry. Wówczas po rzucie rożnym wykonywanym przez Jose Jurado bramkę strzałem z woleja zdobył Edu, a do końca pierwszej połowy utrzymał się rezultat 1:1.
Pierwsza bramka w drugiej części gry padła w minucie 74. Martin Harnik otrzymał piłkę od innego zawodnika VfB – Christiana Träscha – i nieco szczęśliwie skierował futbolówkę do siatki.
Dziesięć minut przed końcem tego starcia Serdar Tasci sfaulował w polu karnym Alexandra Baumjohanna, a Florian Meyer wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Klaas-Jan Huntenlaar.
Remis utrzymał się do końca spotkania i nie jest on rezultatem, który zadowoliłby którykolwiek z zespołów. Ambicje obu drużyn sięgają bowiem podium rozgrywek Bundesligi, a jak na razie okupują one pierwsze i trzecie miejsce… od końca tabeli.
Dzisiaj doszło jeszcze do trzech innych spotkań w lidze naszych zachodnich sąsiadów. Bayern pokonał Hannover 96 3:0. St. Pauli zwyciężyło Norymbergę 3:2, a w meczu Werderu z Freiburgiem padł rezultat 2:1.








