Jagiellonia Białystok pokonała 2:1 Żalgris Wilno. Po meczu wypowiedział się Tomasz Hajto. Szkoleniowiec nie ukrywa, że chętnie zatrzymałby w zespole testowanego Hiszpana Daniego oraz Koreańczyka Kima.
– W pierwszej połowie zagraliśmy optymalnym składem, czyli takim, jakim dysponowaliśmy na dzień dzisiejszy, bo jednak mieliśmy siedmiu piłkarzy z urazami. Sprawdziliśmy dzisiaj Ukaha na prawej obronie, Dźwigałę z Pazdanem na środku oraz Daniego, który przyjechał do nas z Hiszpanii. Współpraca jego oraz Frankowskiego, Kima, Kupisza i Grzyba momentami wyglądała naprawdę rewelacyjnie. Gra z pierwszej piłki, poruszanie się, ustawianie i mądrość, no może z wyjątkiem tej głupio straconej bramki, to jest właśnie nasz kierunek. Wiem, że to boli, bo po drodze zdarzają się porażki, ale jeżeli chcemy grać przeciwko dobrym drużynom, to tylko przez grę w piłkę, a nie przez walkę i łupanie, bo to jest krótkowzroczne. Wiemy, że ta budowa zespołu trochę trwa, ale wierzę, że kiedy będziemy mieli gotowy stadion, to będziemy też mieli drużynę, która się ogra, i kadrę 20-25 piłkarzy, by rywalizacja w drużynie była na wysokim poziomie – powiedział po meczu z wicemistrzem Litwy trener Jagiellonii Białystok.

Tomasz Hajto opowiedział także o planach transferowych i testowanych obecnie Hiszpanie i Koreańczyku. – Plan był taki, że trzech piłkarzy odchodzi i tylu możemy ściągnąć. Mamy już Hanzela, który podniósł nam styl gry w defensywie. Chcielibyśmy, aby dołączyli do nas również Koreańczyk Kim i Hiszpan Dani, który pokazał dzisiaj, że idealnie pasuje do naszego sposobu gry. Jest bardzo mobilny, dużo porusza się po boisku, bardzo dobrze utrzymuje się przy piłce, umie dograć, strzelić, ma bardzo dobry stały fragment gry, a do tego fajnie gra w defensywie i jest dobrze poukładany taktycznie. Można powiedzieć, że atuty, które dzisiaj pokazał, sugerują, że takiego właśnie zawodnika szukaliśmy na bok pomocy. Na pewno Kim i Dani to piłkarze, o których będę zabiegał i których chcę w swoim zespole.
Obecnie w Jagiellonii testowany jest także Romullo. Brazylijczyk już nie radzi sobie tak dobrze jak inni. – Jeżeli zaś chodzi o Brazylijczyka Romullo, to w jego przypadku dosyć długo przebiega jego okres aklimatyzacji. Na boisku wyglądał po prostu źle, wyraźnie brakowało mu siły. Mamy koniec zgrupowania i teraz będziemy się zastanawiać, kto jedzie na obóz do Turcji, bo mamy też kilka urazów. Ja natomiast potrzebuję piłkarzy, którzy przez 90% sezonu są w stanie trenować i grać. Mamy dwa dni wolnego i zrobimy skrupulatną analizę zawodników, którzy mają problemy, i podejmiemy decyzję.











