Igrzyska olimpijskie to nie tylko młokosi, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w prawdziwym futbolu. To także piłkarskie gwiazdy, które na swoją markę i nazwisko zapracowały świetnymi występami. My postanowiliśmy przypomnieć kilka z nich, które mają stanowić o głównej sile swoich reprezentacji. Zapraszamy do lektury.
Edinson Cavani
Piłkarz nietuzinkowy, wymykający się wszelkim schematom. Intelektualista. W przeciwieństwie do swoich kolegów po fachu godzinami zaczytuje się w światowej literaturze, szczególnie gustując w Dostojewskim. Z nie mniejszym zapałem odczytuje zamiary obrońców, toteż z reguły jest krok przed nimi. Prawdziwa maszyna do strzelania bramek, co udowadnia zarówno w Napoli, jak i reprezentacji swego kraju. Wespół z Luisem Suarezem ma stanowić główną broń Urugwaju na igrzyskach olimpijskich. Kibice tego niewielkiego kraju z Ameryki Południowej mają nadzieję, że ich ulubieniec udowodni, że jego ksywa „El Matador” okaże się prorocza.
Micah Richards

Ponad 80 kg żywej wagi. Zero grama tłuszczu, zamiast tego muskularnie wyrzeźbione mięśnie. Prawdziwy atleta, który swoich sił mógłby zapewne spróbować w którejś ze wschodnich sztuk walki i prawdopodobnie dalej odnosiłby wielkie sukcesy. Obrońca co się zowie, który nierzadko stanowi zaporę nie do przejścia. To właśnie on ma kierować poczynaniami formacji defensywnej Wielkiej Brytanii na IO i dyrygować swoimi kolegami. Patrząc na to, jak dobrze wychodzi mu to w klubie, akurat o linię obrony można być spokojnym. Futbolowi eksperci przewidują mu wielką karierę i nie ma co się dziwić, piłkarz Manchesteru City ma w końcu raptem 23 lata, a już teraz porównywany jest do największych zawodników na swojej pozycji.
Ryan Giggs
Piłkarz instytucja. Kiedy on zaczynał swoją karierę w Manchesterze United, zapisując jej karty złotymi zgłoskami, wielu spośród tych, z którymi przyjdzie mu zagrać na igrzyskach, nie było jeszcze na świecie. Dla kibiców ekipy Aleksa Fergusona to zawodnik, bez którego nie wyobrażają sobie swojej ukochanej drużyny. Legenda, która z każdym sezonem udowadnia, że dalej może stanowić inspirację i wzór dla młodszych kolegów. Na IO przyjdzie mu nieść brzemię wielkiej odpowiedzialności, w końcu został wybrany kapitanem reprezentacji. Sam podkreśla, że jest świadom oczekiwań związanych z występem dumnych Anglików na igrzyskach, ale – kolokwialnie rzecz ujmując – nie pęka. Do spotkań o najwyższą stawkę zdążył się już przyzwyczaić.
Pato













