Kibice Borussii Dortmund po zakończeniu obecnego sezonu będą musieli pogodzić się z odejściem Roberta Lewandowskiego do Bayernu Monachium. Jak się jednak okazuje, wcale nie musi to być jedyne odejście z drużyny Juergena Kloppa.
Mowa o Marco Reusie, który jest łączony przez angielskie media z drużyną Manchesteru United. Niemiec jest podobno na szczycie listy życzeń Davida Moyesa. Szkot będzie musiał wzmocnić swoją drużynę, która wymaga znacznego przewietrzenia i dostarczenia nowej, młodszej krwi. Doskonałym zawodnikiem wydaje się być Reus, który w Dortmundzie obok Lewandowskiego jest największą gwiazdą zespołu.
Oliwy do ognia dolał Mario Goetze, czyli przyjaciel Marco, który nie krył, że Reus marzy o grze w ekipie „Czerwonych Diabłów”. – Kiedy jeszcze grałem w Borussii, Marco wielokrotnie mówił o tym, że chciałby zagrać w Manchesterze United. Z tego co wiem, to nic w tej kwestii się nie zmieniło – powiedział piłkarz Bayernu Monachium.
Reus w swoim kontrakcie ma klauzule odstępnego, opiewającą na sumę 35 milionów euro i jeśli Moyes chciałby tego zawodnika kupić, musiałby wyłożyć na stół właśnie taką kwotę. Wydaje się, że pieniądze nie będą wielkim problemem dla Manchesteru.
Piłkarz Borussii Dortmund jest również na celowniku takich klubów jak Barcelona, Real Madryt i PSG.








