Pierwsze półfinałowe spotkanie za nami. Hiszpanie dopiero po rzutach karnych wygrali z Portugalią. Swoje zdanie na temat wczorajszego meczu zdradził Wojciech Grzyb.
Nie odnosi Pan wrażenia, że Portugalia bardziej zasłużyła na zwycięstwo we wczorajszym półfinale?
Mecz był wyrównany, aczkolwiek wszyscy są pod wrażeniem gry Portugalczyków. Zdecydowanym faworytem była Hiszpania, ale faktycznie to wszystko nie wyglądało dla nich zbyt różowo. Ja żałuję kontry z 90. minuty. Akcja ta nie została najlepiej rozegrana, bo gdyby Ronaldo dostał lepszą piłkę od Meirelesa, to byłoby duże prawdopodobieństwo strzelenia gola. Jeśli Portugalia wygrałaby wczorajszy mecz, można by rzecz, że zrobiła to zasłużenie.
Czy według Pana Portugalia była tak dobra czy Hiszpania słaba?

Portugalczycy podobali mi się już w starciu z Holendrami, kiedy przegrywali, ale potrafili się podnieść. W 35. minucie powiedziałem sobie: ciekawe, czy są w stanie wytrzymać to tempo do końca meczu. W przerwie te same słowa powtórzył trener Engel. Okazało się, że wytrzymali 120 minut, i to jest niesamowite. Na pewno włożyli więcej sił w ten mecz niż Hiszpanie, ponieważ trochę słabsze umiejętności techniczne nadrabiali ogromną walką, zaangażowaniem, no i to przyniosło spodziewane skutki. Nie pozwolili sobie na stratę bramki. Co więcej, to oni byli bliżej zdobycia gola, ponieważ oprócz sytuacji Iniesty w dogrywce to piłkarze z Portugalii mieli lepsze okazje. Wydaje mi się, że byli groźniejsi w ofensywie.
Czy po takim spotkaniu Hiszpania ma szansę na obronę tytułu?
Skoro jest w finale, to oczywiście, że ma. Niemądry byłby ktoś, kto pozbawiałby Hiszpanów szans na mistrzostwo, tym bardziej że nie wiadomo, z kim w tym finale zagrają. Według mnie nieważne, kto będzie rywalem, i tak Hiszpania będzie miała bardzo trudne zadanie.
Czy według Pana Cristiano Ronaldo sprostał presji i może być zadowolony z występu na mistrzostwach Europy?
Cristiano nie jest moim ulubieńcem. Był taki moment, że był w świetnej formie i mówiono, że sam jest w stanie ograć Hiszpanów. Gdyby dostał lepszą piłkę i strzelił bramkę, to pewnie wszyscy mówiliby, że CR7 jest najlepszym piłkarzem turnieju, najlepszym strzelcem, największą gwiazdą i dzięki temu miałby duże szanse na zdobycie Złotej Piłki. Nie wiem, czy sprostał, ale wydaje mi się, że grał trochę inaczej, to znaczy, że nie wszystko było jemu podporządkowane. Podobali mi się również inni zawodnicy Portugalii.
Na kogo postawiłby Pan swoje pieniądze w dzisiejszym półfinale?










