Kamil Grosicki w meczu z Cracovią zdołał strzelić dwie bramki. Piłkarz przyznał, że mógł ustrzelić hat-tricka, jednak jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Mimo tego zawodnik jest zadowolony i cieszy się z wygranego meczu.
Cracovia po 14 kolejkach ma na swoim koncie zaledwie pięć punktów i traci już dziesięć oczek do Widzewa Łódź. Mecz z Jagiellonią miał być przełamaniem i pogonią za innymi zespołami. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i lider tabeli spokojnie ograł czerwoną latarnię ligi 4:2, wygrywając do przerwy 3:0.

Wynik meczu mógł być wyższy, gdyby dwie dogodne okazje wykorzystał Kamil Grosicki. Piłkarz „Jagi” oczywiście żałuje niewykorzystanych sytuacji, jednak jak podkreśla najważniejsze jest to, że zespół Michała Probierza zainkasował kolejne trzy punkty i wciąż pozostaje liderem rozgrywek.
– Można było dzisiaj ustrzelić hat-tricka i przyznam, że myślałem o nim cały tydzień. Powiedziałem o tym wczoraj swojej narzeczonej a dzisiaj Tomkowi Frankowskiemu. Było oczywiście trochę śmiechu. Zawsze mam kilka sytuacji bramkowych, ale nie najlepiej jest ze skutecznością. Dzisiaj oprócz dwóch bramek miałem jeszcze dwie dobre sytuacje. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy – zakończył „Grosik”.











