Prezes piłkarskiej federacji Argentyny, Julio Grondona, marzy o zatrudnieniu na stanowisku selekcjonera „Los Albicelestes” Pepa Guardioli. 80-latek przyznał jednak, że federacji nie stać obecnie na zaoferowanie satysfakcjonującej pensji szkoleniowcowi Barcelony.
Po zakończeniu współpracy z Diego Maradoną Grondona mianował nowym selekcjonerem Alejandro Sabellę. Zanim były trener Estudiantes objął nową funkcję, przez pewien czas kadrą Argentyny dowodził Sergio Batista. Prezes argentyńskiej federacji futbolowej przyznał jednak, że marzy o zupełnie innym rozwiązaniu. Grondona chciałby, by na fotelu selekcjonera drużyny narodowej zasiadał Josep Guardiola.
− Gdyby Argentyna miała większe możliwości finansowe, Guardiola byłby selekcjonerem. Moim marzeniem jest zobaczyć go w roli trenera „Los Albicelestes” – powiedział Grondona.

Po chwili Grondona wypowiedział się też na temat Messiego. 80-latek uważa, że gwiazda Barcelony nie musi zdobyć tytułu mistrza świata, żeby uchodzić za najlepszego piłkarza globu. Możliwe jednak, że przemyślenia prezes federacji Argentyny wzięły się z faktu, że pod skrzydłami Guardioli Messi gra znacznie lepiej niż w reprezentacji.
− To ważne, żeby taki piłkarz jak Messi został mistrzem świata. Jednak tak naprawdę on nie potrzebuje tego trofeum, żeby uchodzić za jednego z najlepszych piłkarzy globu. Argentyna może nie wygrała ostatniego mundialu, ale za to ma wielki skarb, którym jest najlepszy piłkarz świata. Jesteśmy dumni z Messiego i nie może być inaczej – dodał prezes futbolowej federacji Argentyny.











