Newcastle United w ramach 27. kolejki Barclays Premier League pokonało Southampton z Arturem Borucem w bramce aż 4:2. Polak nie mógł tego popołudnia zaliczyć do udanych.
Pierwsza bramka padła już w 3. minucie. Prowadzenie niespodziewanie objęli goście po golu Morgana Schneiderlina. Nic jednak nie zapowiadało tak emocjonującego spotkania. Newcastle starało się wyrównać, ale brakowało szczęścia i skuteczności.

Wyrównanie przyszło dopiero w 33. minucie po trafieniu Sissoko, który prezentował się w tym meczu bardzo dobrze. Drugi gol dla gospodarzy padł jeszcze przed przerwą, a na listę strzelców tym razem wpisał się Papiss Cisse, któremu asystował Robert Elliot.
Trener gości musiał wygłosić im w szatni płomienną przemowę, ponieważ po wyjściu na kolejną część spotkania w 50. minucie wyrównanie dał Rickie Lambert.
Radość z remisu nie trwała długo, bo w polu karnym Artura Boruca sędzia odgwizdał rzut karny, który na bramkę zamienił Yohan Cabaye. Jakby nieszczęść było mało, samobójcze trafienie zaliczył w 79. minucie Jos Hooiveld. W związku z tym goście pechowo przegrali na St James’ Park 2:4, a polski bramkarz musiał sięgać do własnej siatki aż czterokrotnie.











