W Krakowie zabrzmiał już ostatni gwizdek towarzyskiego pojedynku z Litwą. Jako że była to próba generalna przed niedzielnym spotkaniem z Irlandią Północną, warto pokusić się o pewną analizę, tym bardziej że minęło już kilkanaście godzin od zakończenia meczu. Jasne, nie wiemy wszystkiego. Mało tego, prawdopodobnie nie mamy nawet połowy odpowiedzi na nurtujące pytania w kontekście naszej reprezentacji, tak dziwne to były sparingi. Ale i tak spróbowaliśmy wyciągnąć kilka naszych wniosków, powiedzmy takich najbardziej bliskich rzeczywistości. Spokojnie, nie decydujemy się na jednoznaczną odpowiedź na pytanie postawione w tytule. Po prostu jest ona niemożliwa.
Jesteśmy gotowi na Euro, bo…
1) Balonik już pękł
Jeśli dwa tygodnie temu w naszym kraju można było znaleźć hurraoptymistów wręczających już Polakom złote medale, o tyle po meczach towarzyskich chyba na dobre zniknęły wszelkie nadmierne oczekiwania. I dobrze, bo ostatnie, co przed tym turniejem potrzebowała reprezentacja Polski, to presja. Jasne, dalej liczymy na dobry wynik, ale jesteśmy bardziej świadomi różnych słabości „Biało-czerwonych”. A ewentualna porażka nie będzie miała już wymiaru wyrżnięcia się na asfalcie i upadku w przepaść…
2) Szpiedzy rywali są w czarnej…
Jeśli Nawałka chciał w jakiś sposób zmylić rywali, to na pewno dobrze mu poszło. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zespół ten nie pokazał jeszcze swojej głównej amunicji. Ponieważ tylko na podstawie dwóch sparingów trudno dostrzec w grze to, czego istnienia my możemy się jedynie domyślać. Brakuje gry skrzydłami? Skrzydłowi mają rezerwy. Nie ma goli? Spokojnie, Lewandowski i Milik nie zapomnieli, jak ze sobą grać. I wreszcie kompletnie nie wiemy, jaka jedenastka wybiegnie w niedzielę na boisko.
3) Grzegorz Krychowiak jest już gotowy…
…co dobitnie pokazał w Krakowie. W środku pola znowu był niezniszczalny, ciężko harował i raz jeszcze udowodnił, ile znaczy dla tego zespołu. Tyle było zmartwień o jego kontuzję, a co za tym idzie dyspozycję. Mówiono o dłuższym czasie, jaki „Krycha” potrzebuje, by złapać rytm. A tymczasem wyszedł na mecz z Litwą i pozamiatał.










