W rozegranych wczoraj pierwszych pięciu meczach 4. kolejki Scottish Premier League górą byli goście. Swoje mecze wygrały kolejno ekipy Kilmarnock, Motherwell, Hearts, Aberdeen oraz Inverness. Prawdziwa gratka czeka jednak kibiców ligi szkockiej dopiero dziś – Old Firm Derby startują już o 13:30.
Dundee United – Kilmarnock 0:2
0:1 – Skelton 40′
0:2 – Invincibile 59′
Mecz ten do najlepszych nie należał. Zresztą do 40′ minuty, gdy były gracz Gretny, Gavin Skelton, wyprowadził Kilmarnock na prowadzenie był dość wyrównany. Od tamtej pory gospodarze zaczęli wyprowadzać ataki, które były jednak nieskuteczne. Po blisko godzinie gry goście prowadzili już 2:0, a prowadzenie podwyższył celnym uderzeniem z dystansu Danny Invincibile.
Hibernian – Motherwell 0:1
0:1 – Sutton 79′
Tuż przed przerwą, a konkretnie w 43 minucie, wydawało się, że to Hibernian obejmie prowadzenie, gdy piłkę do siatki gości skierował Steven Fletcher. Zdaniem sędziego piłkarz The Hibs był jednak na spalonym i bramka nie została uznana. Z kolei tuż po przerwie goście domagali się rzutu karnego po domniemanym faulu Martina Canninga na Chrisie Porterze, jednak Stuart Dougal nie podyktował jedenastki. Jedyną bramkę meczu zdobył ładnym uderzeniem John Sutton.
Hamilton – Hearts 1:2
0:1 – Zaliukas 18′
0:2 – Driver 59′
1:2 – Lyle 80′
Było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Hearts w tym sezonie. Prowadzenie podopiecznym Csaby Laszlo dał już w 18 minucie Marius Zaliukas. Z rzutu rożnego dośrodkował Andrew Driver, z piłką minął się golkiper gospodarzy, Czech Tomas Cerny, a wypożyczony z FBK Kowno Litwin wpisał się na listę strzelców. Wspomniany Driver stał się bohaterem meczu, gdy w 59 minucie podwyższył prowadzenie Hearts. Pomocnik klubu z Edynburga uwolnił się spod opieki Simona Mensinga i ładnym uderzeniem z dystansu nie dał szans Cernemu. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył w 80 minucie meczu rezerwowy, Derek Lyle.
St. Mirren – Aberdeen 0:1
0:1 – Mackie 43′
Początek meczu przyniósł dominację gospodarzy. Dwie doskonałe sytuacje miał Billy Mehmet, jednak żadnej nie wykorzystał. Takich problemów nie miał Darren Mackie, który wykorzystał błędy defensorów St. Mirren – Willa Haininga i Johna Pottera i ładnym uderzeniem z dystansu pokonał Marka Howarda.
Falkirk – Inverness 1:2
1:0 – Mark Stewart 60′
1:1 – Cowie 68′
1:2 – Imrie 85′
Pierwsza połowa meczu była co najwyżej średnia. Mimo to kilka udanych interwencjii miał austriacki bramkarz gospodarzy, Robert Olejnik. W drugiej połowie to właśnie Falkirk wyszło na prowadzenie za sprawą Marka Stewarta, który wykorzystał cudowne podanie Grahama Barretta i strzałem w samo okienko pokonał Michaela Frasera. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia. Niedługo potem z rzutu rożnego dośrodkował Iain Vigurs, piłki nie sięgnął co prawda Jamie Duff, jednak doskoczył do niej Don Cowie i wyrównał stan meczu. Zwycięstwo gościom zapewnił kolejny stały fragment gry, po którym najwięcej zimnej krwi w polu karnym rywali zachował Dougie Imrie, zapewniając Inverness zwycięstwo.










