W Gliwicach obejrzeliśmy bardzo ciekawe i pełne emocji spotkanie, w którym zabrakło jednak najważniejszego – bramek. Przez 120 minut żadna z drużyn nie potrafiła pokonać bramkarza rywali, dlatego o awansie musiały zadecydować rzuty karne. W konkursie jedenastek zdecydowanie lepiej poradzili sobie zabrzanie, którzy zwyciężyli 3:1 i przypieczętowali awans do 1/8 finału STS Pucharu Polski. Górnik nadal pozostaje w grze o obronę zdobytego trofeum, natomiast Piast Gliwice żegna się z rozgrywkami.
Na zakończenie wtorkowych zmagań w STS Pucharze Polski przenieśliśmy się do Gliwic, gdzie czekały nas wielkie emocje związane z derbami Śląska. Piast Gliwice podejmował na własnym stadionie Górnika Zabrze. Stawka tego spotkania była jasna – zwycięstwo, które zapewni jednej z drużyn awans do 1/8 finału rozgrywek. Obrońcy tytułu, piłkarze Górnika Zabrze, przyjechali do Gliwic z zamiarem poprawienia sobie nastrojów po utracie pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Zabrzanie chcieli udowodnić, że nadal potrafią skutecznie rywalizować na kilku frontach i zamierzają bronić zdobytego trofeum. Z kolei Piast Gliwice liczył na potwierdzenie swojej dobrej dyspozycji i pokonanie odwiecznego rywala zza miedzy. Warto przypomnieć, że obie drużyny spotkały się ze sobą zaledwie dwa tygodnie wcześniej. Wówczas na stadionie w Zabrzu padł remis 1:1.
Emocjonująca pierwsza połowa, jednak bez bramek w Gliwicach
Pierwsza połowa derbów Śląska dostarczyła kibicom sporo emocji. Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny ruszyły do ataku, chcąc jak najszybciej otworzyć wynik spotkania. Pierwszy kwadrans należał do gospodarzy. Piast Gliwice częściej gościł pod bramką rywali i próbował stworzyć zagrożenie, jednak Gliwiczanie nie potrafili zamienić swoich okazji na gola. W 20. minucie odpowiedział Górnik Zabrze. Bardzo groźne uderzenie oddał Kacper Urbański, ale bramkarz Piasta wykazał się dobrą interwencją i zdołał odbić piłkę. Ta sytuacja wyraźnie pobudziła zabrzan, którzy po chwili przejęli inicjatywę i coraz śmielej ruszyli do ofensywy. Górnik był bardzo blisko objęcia prowadzenia po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W polu karnym doszło do ogromnego zamieszania, a przed Erikiem Prekopem pojawiła się znakomita okazja na zdobycie bramki. Napastnik Górnika nie zdołał jednak skierować piłki do pustej bramki. Bardzo ciekawa pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.
Bramek zabrakło również w drugiej połowie
Po zmianie stron tempo spotkania nieco spadło. Obie drużyny starały się przejąć kontrolę nad wydarzeniami na boisku, jednak brakowało konkretów pod bramkami. Gra toczyła się głównie w środku pola, a kolejne akcje często kończyły się na dobrze zorganizowanych defensywach. Zarówno Piast, jak i Górnik szukały swoich szans, ale żadna z ekip nie potrafiła stworzyć naprawdę dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Do 75. minuty spotkanie nie porywało, jednak później tempo zdecydowanie wzrosło. Najpierw kapitalną okazję zmarnował napastnik Piasta Samuel Ntamack, który w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać bramkarza Górnika. Chwilę później do siatki trafił Sandro Liseth, dając zabrzanom prowadzenie 1:0. Radość gości nie trwała jednak długo, ponieważ sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i anulował bramkę. W 82. minucie ponownie zrobiło się gorąco – Leonardo Sanca uderzył na bramkę Piasta, ale piłka zatrzymała się na słupku.
Dogrywka pełna emocji! Bramkarze bohaterami
Dogrywka przyniosła znacznie więcej emocji niż druga połowa. Obie drużyny ruszyły do ataku, szukając bramki, która zapewniłaby im awans bez konieczności wykonywania rzutów karnych. Zarówno Piast, jak i Górnik stworzyły sobie kilka bardzo dobrych okazji, jednak na drodze napastników stawali świetnie dysponowani bramkarze. Ich kapitalne interwencje wielokrotnie ratowały zespoły przed utratą gola. Najwięcej emocji przyniosła 120. minuta spotkania, kiedy Górnik był o krok od rozstrzygnięcia derbów. Piłka po uderzeniu zabrzan trafiła jednak w słupek. Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i o awansie musiała zadecydować seria rzutów karnych. Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne.
Górnik Zabrze wygrywa po rzutach karnych
Absolutnym bohaterem konkursu rzutów karnych został Tomasz Loska, który obronił aż dwie jedenastki i zapewnił swojej drużynie awans do 1/8 finału STS Pucharu Polski. Górnik Zabrze może teraz spokojnie czekać na losowanie kolejnej rundy i kontynuować walkę o obronę zdobytego trofeum. Bez wątpienia największym bohaterem derbów został bramkarz zabrzan. To właśnie dzięki jego kapitalnym interwencjom Górnik pozostaje w grze o Puchar Polski!











