W ostatnim meczu 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Górnik Zabrze wygrał u siebie ze świetnie spisującym się do tej pory beniaminkiem, Piastem Gliwice. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Tomasz Zahorski w 3. minucie.
Na pierwszą bramkę w śląskich derbach nie musieliśmy długo czekać. Już po trzech minutach na trybunach w Zabrzu zapanowała wielka radość po bramce Zahorskiego. Piast szybko próbował wrócić do gry po tym ciosie. Nie szło mu to jednak zbyt łatwo. Grę kontrolowali górnicy i nie dawali rywalom dojść do głosu. Przynajmniej na początku spotkania. Kilka przyspieszeń Piasta zmusiło zabrzan do skupienia się na grze z kontry.

Trzeba to otwarcie powiedzieć – obrona gliwiczan nie zachwycała. Na ich szczęście sporo błędów popełniał Zahorski. Dobrym podsumowaniem jest akcja z 26. minuty. Zbozień na piątym metrze fatalnie podał piłkę do Zahorskiego. A ten beznadziejnie uderzył w sam środek bramki, co pozwoliło Treli wybronić ten strzał.
Górnik prowadził zasłużenie. Mądrze rozgrywał piłkę i zdominował rywala. Można zaryzykować stwierdzenie, że gospodarze nie strzelili więcej bramek tylko i wyłącznie dzięki Treli. No, może Zahorski raz czy dwa pomógł ;). Jeszcze w pierwszej połowie szansę na podwyższenie wyniku miał Olkowski. Po świetnej kontrze Górnika jego uderzenie trafiło w boczną siatkę.

W drugiej połowie, cóż, działo się nie za wiele… Sporo błędów było po obu stronach. Wydaje się jednak, że to Górnik przeważał. Jego twarda gra niejednokrotnie zamykała Piasta na własnej połowie. Ostatnie 20 minut ożywiło trochę ten mecz. Zaczęło się od świetnej okazji Olkowskiego. Wyszedł na sytuację sam na sam z Trelą, ale przegrał ten pojedynek.
Chwilę później Bemben zdecydował się na uderzenie z niemal 30 metrów. Okazało się, że była to świetna decyzja, ale Trela ponownie nie zawiódł. W 84. minucie po dużym zamieszaniu i strzale Kwieka piłka trafiła w słupek. Jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki Piasta. Mecz zakończył się jednobramkowym prowadzeniem Górnika, który awansował na trzecie miejsce w tabeli. „Trójkolorowi” stają się poważnym kandydatem do walki o europejskie puchary.











