W jednym z najciekawszych pojedynków czwartej kolejki T-Mobile Ekstraklasy zmierzą się dwie niepokonane do tej pory drużyny. Górnik Zabrze na własnym boisku podejmie Legię Warszawa. To spotkanie to swego rodzaju klasyk polskiej piłki.
Górnik i Legia to jedne z najlepszych klubów w historii Polski. Obecnie klub ze Śląska jest jednak zdecydowanie słabszy niż lata temu, przez co bezpośrednie spotkania obydwu zespołów straciły na wartości dla przeciętnego kibica. Mimo to dla fanów Górnika i Legii są to jedne z najważniejszych starć w sezonie. Niedzielny pojedynek będzie 109. w historii. Statystyka jest bardzo wyrównana. Legia zwyciężała 42 razy, a Górnik tylko dwa razy mniej. 26-krotnie ekipy podzieliły się punktami. Bilans bramek jest niemal identyczny: 148:144 dla „Wojskowych”.

Legii w Zabrzu nigdy nie grało się łatwo. Piłkarze ze stolicy zwyciężyli na Śląsku 14 razy i aż 26 razy przegrali. Przy Roosevelta legioniści z bramek cieszyli się 67-krotnie i 93 wyjmowali piłkę z siatki. Ostatnia wizyta Legii na stadionie Górnika z pewnością nie będzie dobrze wspominana przez wszystkie osoby związane z klubem. Gospodarze wygrali 2:0 po bramkach Prejuce’a Nakoulmy i Mariusza Magiery.
Co ciekawe, pod wodzą Jana Urbana Legia nigdy nie przegrała z Górnikiem – trzykrotnie wygrała i raz zremisowała.
Rewanż z pewnością nie będzie łatwy. Górnik w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze i zajmuje ósme miejsce w tabeli. Start sezonu dla drużyny Adama Nawałki nie był łatwy, gdyż w pierwszych trzech kolejkach górnicy musieli grać na wyjeździe. Ich bilans nie jest jednak zły: wygrana z Piastem Gliwice, remis z Jagiellonią oraz podział punktów z Lechem. Trzeba dodać, że w ostatniej kolejce Ślązacy byli ekipą lepszą od „Kolejorza” i przy lepszej skuteczności mogli wywieźć z Poznania trzy punkty.
Legia z kompletem punktów oraz bilansem bramkowym 9:1 przewodzi ligowej gonitwie. Piłkarze Jana Urbana na inaugurację rozgromili 4:0 Koronę Kielce, później ograli 2:0 Bełchatów, a w ostatniej kolejce wygrali 3:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wynik wskazywałby na łatwy pojedynek, ale wcale tak nie było. Bielszczanie szybko objęli prowadzenie, a trzy bramki dali sobie strzelić dopiero w ostatnich dziesięciu minutach meczu. W międzyczasie Legia zaliczyła nieudaną IV rundę kwalifikacji do Ligi Europy, z której została wyeliminowana przez Rosenborg.













