Szkocja przeciętnemu zjadaczowi chleba kojarzy się między innymi z dobrą whisky, a także z postacią Williama Wallace’a z filmu Braveheart Mela Gibsona. Fanowi piłki nożnej Szkocja powinna kojarzyć się z rywalizacją Celticu i Rangers, a także okresem gry Artura Boruca i Macieja Żurawskiego w „The Bhoys”, których trenerem był Gordon Strachan.
Droga szkoleniowca
Strachan jako szkoleniowiec Celticu w okresie 2005–2009 zdobył trzy razy z rzędu mistrzostwo Szkocji (sezony 2005/2006, 2006/2007, 2007/2008), wywalczył Puchar Szkocji w 2007 roku oraz Puchar Ligi Szkockiej w 2006 i 2009 roku, a także zagrał dwa razy z rzędu w 1/8 finału Ligi Mistrzów w sezonach 2006/2007 i 2007/2008.
Potem został trenerem Middlesborough, w którym w okresie 2009–2010 po słabych wynikach został zwolniony.
Strachana czekała po zwolnieniu ze stanowiska trzyletnia przerwa od trenowania. W styczniu 2013 został zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Szkocji, zmieniając na stanowisku Craiga Leveina. W eliminacjach do brazylijskiego mundialu po czterech meczach Szkocja miała zaledwie dwa punkty, po przejęciu zespołu przez Strachana Szkotom nie udało się awansować do Brazylii na turniej. Zdobyli oni w tamtych eliminacjach 11 punktów, wygrywając trzy mecze i trzy przegrywając, zajmując w grupie A czwarte miejsce. Godny odnotowania jest fakt, że zwyciężyli dwukrotnie z reprezentacją Chorwacji (2:0 u siebie i 1:0 na wyjeździe). Pomimo nieudanych eliminacji Gordon Strachan pozostał dalej szkoleniowcem reprezentacji, pozostawiając nadzieję na dobre wyniki w przyszłości.
W eliminacjach mistrzostw Europy 2016 Szkoci trafili do trudnej grupy z: Polską, Irlandią, Niemcami, Gibraltarem i Gruzją. Radzili sobie w tych eliminacjach dosyć przyzwoicie, jednak pomiędzy 7. a 9. kolejką doszło do prawdziwej katastrofy w ich wykonaniu. Przed tymi meczami Szkocja z dorobkiem 11 punktów zajmowała trzecie miejsce w tabeli grupy D. Sytuacją nie do przyjęcia była wyjazdowa porażka z Gruzją 0:1. Ta przegrana sprawiła, że Irlandia mająca 12 oczek zmieniła na trzecim miejscu Szkocję. Kolejną klęską, jaką ponieśli Szkoci, była domowa porażka po walce z reprezentacją Niemiec 2:3. Sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała, ponieważ przewaga Irlandii wzrosła do czterech punktów, a do sześciu – Polaków, co sprawiało, że szanse na grę w barażach stały się czysto matematyczne. Decydujący okazał się mecz z naszą kadrą na Hampden Park w Glasgow, gdzie Szkoci, prowadząc 2:1, wypuścili to zwycięstwo w ostatniej akcji meczu. Bramkę na wagę remisu w 94. minucie zdobył Robert Lewandowski. Ten wynik, a także niespodziewane zwycięstwo Irlandii nad Niemcami 1:0 sprawiły, że Szkocja przestała się liczyć jako drużyna mająca szansę na wyjazd do Francji na Euro. „The Tartan Terriers” zdobyli w tych eliminacjach 15 punktów i zajęli czwarte miejsce.
Eliminacje do mundialu w Rosji dla Szkotów to takie, na których znowu trzeba było walczyć o MŚ. W połowie zmagań mieli siedem punktów i zajmowali czwarte miejsce, tracąc dwa oczka do drugiej Słowacji. W następnej połowie eliminacji nastąpiło ożywienie, Szkoci nie ponieśli żadnej porażki, co więcej – byli blisko zwycięstwa z Anglią, które wymknęło się za sprawą bramki Harry’ego Kane’a na 2:2 w 93. minucie. Zwycięstwo nad Słowacją 1:0 w przedostatniej kolejce sprawiło, że „The Tartan Terriers” z dorobkiem 17 punktów byli na drugim miejscu i potrzebowali jedynie wyjazdowego zwycięstwa nad Słowenią, aby wystąpić w barażach. Prowadzenie Szkocji do przerwy 1:0 dawało im baraże, jednak po przerwie dwa gole Romana Bezjaka w 52. i 72. minucie sprawiły, że te mocno się oddaliły. Bramka Roberta Snodgrassa na dwie minuty przed końcem dała jedynie remis w tym meczu. Taki rezultat ucieszył Słowaków, którzy wygrali z Maltą 3:0 i pomimo równej liczby punktów w rezultacie lepszego bilansu bramkowego zepchnęli Szkotów na trzecie miejsce. Ostatecznie Słowacja nie wystąpi w barażach z powodu niewystarczającej liczby punktów.











