Bayern Monachium wygrał u siebie z FC Augsburg 2:1 i nadal traci do pierwszej w tabeli Borussii Dortmund tylko trzy punkty. Gole dla Bayernu zdobył niezawodny Mario Gomez, bramka dla Augsburga padła po strzale Ja-Cheola Koo.
Z Bastianem Schweinsteigerem w wyjściowym składzie Bayern mocno rozpoczął spotkanie. Franck Ribery od razu popędził lewą stroną, piłkarze Augsburga nie byli w stanie go zatrzymać, więc odegrał w pole karne z linii końcowej. Futbolówkę dostał Mario Gomez, strzelił, Simon Jentzsch wybił piłkę przed siebie, a napastnik uderzył ponownie. Futbolówka odbiła się od rąk bramkarza, potem od poprzeczki i wpadła do siatki. „Bawarczycy” wyszli na prowadzenie po zaledwie dwudziestu kilku sekundach! Piłkarze FCA nie mieli jednak zamiaru się ukrywać. Po kilkunastu minutach spokojnej gry goście mieli idealną okazję na wyrównanie, jednak strzał Marcela Ndjenga w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił Boateng. Chwilę później jednak udało się trafić – po kontrataku Bellinghausen dograł do Koo, który strzałem z czternastu metrów pokonał Neuera. Gospodarze starali się odpowiedzieć i odzyskać prowadzenie, jednak kolejne akcje kończyły się niepowodzeniem. Na przerwę oba zespoły schodziły więc przy niespodziewanym remisie.
Druga połowa rozpoczęła się po myśli gospodarzy, którzy znowu przejęli inicjatywę i przeważali coraz bardziej z minuty na minutę. Wciąż brakowało jednak celnego strzału zwieńczającego akcję. W 52. minucie na boisko wszedł Kroos za Tymoszczuka i od razu ożywił grę swojego zespołu. Po chwili wreszcie udało się trafić do bramki – Lahm dograł do Robbena, ten na wysokości piątego metra odegrał do środka do Gomeza, a napastnik wbił piłkę do siatki, zdobywając tym samym gola numer 25 w sezonie. Po ponownym objęciu prowadzenia „Bawarczycy” zwolnili i zaczęli oszczędzać siły, ale tym razem nie dali augsburczykom poważnie zagrozić swojej bramce. Pod koniec spotkania kilka szans mieli już tylko gospodarze, ale nie udało im się pokonać Simona Jentzscha. Bayern wygrał 2:1 i może się szykować do decydującego pojedynku z Borussią Dortmund w środowy wieczór.








