Guus Hiddink zgodził się niedawno, ze względu na osobę Romana Abramowicza, do końca sezonu poprowadzić londyńską Chelsea. Jego decyzja spotkała się zarówno z głosami poparcia, jak i krytyki. W tej drugiej grupie znalazł się selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Rosji kobiet, Igor Szalimow.
Szkoleniowiec żeńskiej kadry jest przekonany, że połączenie pracy w lidze angielskiej z obowiązkami trenera rosyjskiej kadry narodowej może nie wyjść na dobre ani Chelsea, ani Sbornej.
– Łączenie pracy w klubie i reprezentacji jest niepoprawne. Ale od każdej reguły są wyjątki. Po pierwsze: Hiddink nie ma zapisane w kontrakcie, że nie może równolegle pracować z drużyną klubową. Oprócz tego jego przyjazd do Londynu jest bardzo pożyteczny dla naszej piłki z finansowego punktu widzenia. – stwierdził Szalimow.
– Wiadomo, że RFS wypłaca Hiddinkowi ogromną gażę. Teraz będzie można zaoszczędzić trochę tych pieniędzy ze względu na to, że całą pensję Hiddinka, zarówno za pracę w Chelsea, jak i w Sbornej, płacić będzie Roman Abramowicz. Ale poza tymi niuansami sprzeciwiam się jednoczesnej pracy Hiddinka w Anglii i z kadrą. – dodał.










