W meczu rozpoczynającym 14. kolejkę Bundesligi Borussia M’Gladbach pewnie pokonała na wyjeździe 1. FC Köln 3:0. Gole na wagę zwycięstwa strzelali Mike Hanke i Juan Arango. Borussia przynajmniej na jedną noc objęła również fotel lidera.
Derby rozpoczęły się od podwójnej sytuacji dla gości i koledzy z drużyny tylko Michaelowi Rensingowi mogli dziękować za to, że uratował ich przed stratą bramki w 2. i 3. minucie. Rensing świetnie wybronił strzały Reusa i Neustädtera. Gospodarze początkowo nie zamierzali się jednak poddawać i również przeszli do ataku, ale sporo problemów sprawiała im defensywa rywali. Ciągle odrobinę lepiej prezentowali się piłkarze z M’Gladbach, których starania w 20. minucie wreszcie się opłaciły – szczęśliwie piłka posłana przez Reusa trafiła jeszcze od Herrmanna do Mike’a Hanke, który trafił do siatki z jedenastu metrów, dając swojej drużynie prowadzenie. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, nadal nie byli jednak w stanie przebić się przez obronę Borussii i nie stwarzali dużego zagrożenia pod jej bramką. Po pół godziny ich strata powiększyła się do dwóch bramek – za sprawą Juana Arango, który idealnie wykonał rzut wolny z 25 metrów. Piłka przeszła ponad murem i wpadła w prawy róg bramki. Chwilę później gola kontaktowego mógł zdobyć Podolski, ale nie był w stanie pokonać Marca-Andre ter Stegena.
Wszystko, co piłkarze z Kolonii mogli poprawić w drugiej połowie, od razu na początku legło w gruzach – zamiast przejść do ataku i szybko złapać kontakt z rywalem, już w 47. minucie stracili bramkę numer trzy. Po kontrataku Borussii najpierw Rensing obronił strzał Nordtveita, przy dobitce Mike’a Hanke nie miał jednak już żadnych szans. Trener Stale Solbakken zareagował na niekorzystną sytuację na boisku, zmieniając Polaków – Sławomir Peszko i Adam Matuszczyk w 55. minucie musieli opuścić boisko, w ich miejsce pojawili się na nim Kevin Pezzoni i Odhise Roshi. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych efektów – Borussia przeważała, mimo iż nie starała się już tak często atakować. Jedynie Marco Reus nie miał dość i bardzo chciał zdobyć swoja bramkę, ale nie udało mu się wykorzystać żadnej z trzech świetnych sytuacji. Mecz zakończył się więc wygraną Borussii M’Gladbach 3:0, co zapewniło jej tymczasowo pierwsze miejsce w tabeli.









