Już jutro, w meczu inauguracyjnym 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, świetnie spisujący się Górnik Zabrze podejmie słabo grający GKS Bełchatów. Czy zabrzanie dopiszą do swojego dorobku trzy punkty, a może goście sprawią niemiłą niespodziankę swoim piątkowym przeciwnikom? Zapraszam na zapowiedź tego spotkania.
Mimo że historia w jutrzejszym spotkaniu nie odegra żadnej ważnej roli, to i tak można na nią spojrzeć z pewnym zaciekawieniem. W pierwszym spotkaniu obu ekip GKS na własnym stadionie przegrał z Górnikiem Zabrze 3:4. Kto nie chciałby tylu goli w jutrzejszym pojedynku? W kolejnym meczu mieliśmy również grad bramek. Wtedy padł wynik 3:3. Niestety w ostatnich spotkaniach nie jest już tak kolorowo. Od 2008 roku obie drużyny w bezpośrednich starciach są w stanie strzelić maksymalnie dwa gole. W końcowym rozrachunku na papierze pod względem rozegranych spotkań większe szanse na zwycięstwo ma Górnik, który w 18 pojedynkach siedmiokrotnie zwyciężył GKS Bełchatów. „Brunatni” pokonali „Górników” pięć razy. Ostatni raz goście wygrali przy Roosevelta cztery lata temu.
W radosnych nastrojach przystąpią do tego spotkania zawodnicy i kibice Górnika. A wszystko to jest spowodowane trzecim miejscem w ligowej tabeli. Drużyna Adama Nawałki kontynuuje serię dziewięciu meczów bez porażki i co najważniejsze, przegrana w pojedynku z GKS-em będzie wielką sensacją. „Brunatni” podejdą do tego spotkania z odległego 14. miejsca. Po zwycięstwie nad Podbeskidziem wszyscy w Bełchatowie i nie tylko, myśleli że wreszcie GKS będzie zdobywał punkty i zacznie wygrywać, ale ich myśli zostały przytłumione sromotną porażką 5:0 z Polonią Warszawa. Patrząc na obecną formę obu drużyn, śmiem twierdzić, że GKS Bełchatów dopisze cyfrę osiem w rubryce z porażkami.
W Górniku Zabrze kibice mają jeszcze jeden powód do zadowolenia. Do składu prawdopodobnie będzie mógł dołączyć Mariusz Magiera, ale Seweryn Gancarczyk w ostatnim spotkaniu z Ruchem Chorzów rozegrał świetny mecz i raczej nie da się go wygryźć ze składu. Kontuzjowany jest nadal Michał Jonczyk. Trener Jan Złomańczuk nie będzie mógł skorzystać z braci Maków. W składzie „Brunatnych” zabraknie również Kamila Kosowskiego, Mate Lacicia i Łukasza Budziłka, którzy zostali odesłani do zespołu rezerw. Na całe szczęście do drużyny wracają Maciej Szmatiuk i Maciej Wilusz.
– Pamiętam dobrze dwa ostatnie mecze z GKS-em. Wiosną w Bełchatowie nawet straciliśmy bramkę, grając w przewadze jednego zawodnika. W tym sezonie też łatwo nie będzie. To, że nasi rywale są na przedostatnim miejscu w tabeli, nie ma znaczenia. Na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Musimy być więc skoncentrowani w 100%. Nie ma mowy o zlekceważeniu Bełchatowa – powiedział na temat swojego piątkowego przeciwnika Krzysztof Mączyński.
– Według mnie Górnik gra najładniejszą piłkę. W tabeli jest tuż za Legią, ma bardzo dobrych zawodników, jako kolektyw są bardzo silni i na pewno będzie to bardzo trudny mecz. Powoli rozpracowujemy styl grania Górnika. Znamy jego mocne i słabe strony. Kombinujemy, jak powstrzymać Milika i Nakoulmę. Mam nadzieję, że damy radę i jakieś punkty Z Zabrza wywieziemy – powiedział przed tym spotkaniem piłkarz GKS-u Bełchatów, Paweł Giel.










