Bramkarz Manchesteru City, Shay Given, zapowiedział, że jeżeli dalej będzie zmuszony zasiadać na ławce rezerwowych, to będzie chciał odejść z klubu na zasadzie wypożyczenia. Irlandczyk przez wiele lat gry w Premiership zapracował na miano solidnego golkipera, jednak teraz przegrywa rywalizację z Joe Hartem.
Shay Given ma na swoim koncie ponad sto występów w reprezentacji Irlandii. Najlepsze lata swojej kariery spędził w Newcastle, dla którego rozegrał ponad 300 spotkań. Do Manchesteru przeniósł się w 2009 roku i z miejsca został podstawowym bramkarzem. Jednak w tym sezonie szkoleniowiec „The Citizens”, Roberto Mancini, zdecydował się postawić na Joe Harta, który od początku sezonu imponuje znakomitą formą.
− To bardzo, bardzo frustrujące. Wiem, że to nieważne, co robię na treningach. Nie zagram w ten weekend. Latam w bramce niczym Clark Kent. Mimo tego i tak nie zagram w niedzielę. To jest demotywujące. Klub powiedział mi, że nigdzie mnie nie puści i to też było frustrujące. Zobaczymy, jaka sytuacja będzie w styczniu. Jeśli nic się nie zmieni, to mogę pójść na wypożyczenie i tam poszukać szansy na grę – powiedział niezadowolony Shay Given.
Irlandzki golkiper twierdzi również, że nie chce opuszczać Manchesteru, lecz nie pogodzi się też z miejscem na ławce rezerwowych. − Nigdy nie powiedziałem, że chcę opuścić Manchester City. Wierzę, że to solidny klub i za kilka lat będzie osiągał wielkie sukcesy. Chciałbym być tego częścią, ale też chcę grać w piłkę − dodał bramkarz Manchesteru City.










