Napastnik reprezentacji Francji, Olivier Giroud, który niedawno świętował z Montpellier tytuł mistrza kraju, przyznał że jego drużyna na zbliżającym się turnieju mistrzostw Europy może odegrać czołową rolę.
25-letni napastnik miał spory udział w zwycięstwie swojej ekipy w ostatnim meczu towarzyskim z Islandią. Reprezentacja Francji przegrywała już 0:2, by ostatecznie odwrócić losy i wygrać to spotkanie 3:2. Giroud, który pojawił się na boisku w 59. minucie, pod koniec starcia zaliczył dwie ładne asysty. Sam piłkarz przyznał, że choć w zespole jest jeszcze wiele do poprawy, to wierzy w swoją drużynę na Euro.
– Jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy. Przeciwko Islandii byliśmy trochę przestraszeni, ale pokazaliśmy w końcu nasz charakter.
– Są rzeczy, które należy dopracować, ale istnieją też pozytywne aspekty. Musimy tylko znaleźć właściwą równowagę oraz zachować spokój w defensywie.
Mistrzowie Europy sprzed dwunastu lat zainaugurują Euro 11 czerwca meczem z Anglią. Napastnik Montpellier uważa, że od tego starcia dużo zależy.
– Nie możemy doczekać się rozpoczęcia i starcia z Anglikami. Jesteśmy niecierpliwi, aby zmierzyć się z nimi, i wtedy zobaczymy, czy jesteśmy w stanie wyjść z tej trudnej grupy.
W kolejnych spotkaniach piłkarze Laurenta Blanca podejmą Ukrainę oraz Szwecję. Przed Euro natomiast rozegrają jeszcze we Francji dwa sparingi: z Serbią oraz Estonią.









