Obrońca Giorgio Chiellini jest optymistą odnośnie do szans reprezentacji Włoch na UEFA Euro 2012. Uważa także, że kadra dużo zawdzięcza selekcjonerowi Cesare Prandellemu, który pomógł piłkarzom uwierzyć w siebie. Dzięki temu Włosi pewnie awansowali do turnieju finałowego mistrzostw Starego Kontynentu.
– Widać stopniowy progres – powiedział gracz Juventusu. – Na początku nie szło zbyt dobrze, gdyż potrzebowaliśmy czasu, by otrząsnąć się po fatalnym występie na mistrzostwach świata. Rozpoczęliśmy jednak nowy rozdział, wprowadzając do zespołu nowych zawodników.

– Później powoli zaczęliśmy zyskiwać pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Zaczęliśmy też grać w zupełnie nowym stylu. Dobre wyniki mogły tylko pomóc w podniesieniu morale i pokazały, że jesteśmy na dobrej drodze.
Włochom nie udało się wyjść z grupy na mundialu w 2010, ale pod wodzą Cesare Prandellego zespół odzyskał formę. Włoska kadra odniosła zwycięstwo w grupie eliminacyjnej Euro 2012 z dziesięciopunktową przewagą nad drugą Estonią. Czterokrotni mistrzowie świata stracili tylko dwie bramki, podczas gdy sami strzelili 20 goli. Na Euro zagrają w grupie C z Hiszpanią, Irlandią i Chorwacją.











