Legia Warszawa znakomicie rozpoczęła sezon 2011/2012. Pochwał dla legionistów nie szczędzi Radosław Gilewicz, który pokusił się o podsumowanie startu sezonu w wykonaniu warszawskiej drużyny.
Były reprezentant Polski przyznał, że tak udanej inauguracji Legia nie miała od kilku lat. Na Gilewiczu szczególne wrażenie zrobił awans do fazy grupowej Ligi Europy.
– Początek nowego sezonu jest bardzo pozytywny dla warszawskiej Legii. Tak udanej inauguracji legioniści nie zaliczyli od kilku lat. Największym sukcesem jest zasłużony awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Zespół zrealizował główny cel po fantastycznym spotkaniu w Moskwie. Piłkarze i trenerzy teraz zbierają zasłużone gratulacje. Trzeba oddać im honor, bo chyba niewielu wierzyło, że przy stanie 2:0 dla Spartaka warszawski zespół może zwyciężyć na Stadionie Łużniki. Takie są uroki piłki nożnej. Drużyna Macieja Skorży pokazała charakter i to się najbardziej liczy – mówi.
Radosław Gilewicz poruszył również temat rozgrywek ligowych. Jego zdaniem jedyna wpadka, jaka się legionistom przytrafiła (porażka ze Śląskiem), była spowodowana zbliżającym się meczem w Moskwie.
– Zdobywcy Pucharu Polski nieźle zaprezentowali się na początku sezonu ligowego. W czterech spotkaniach zespół zdobył dziewięć punktów, a jedyną wpadką była porażka ze Śląskiem Wrocław. Trzeba oddać, że wrocławska drużyna nie jest słaba, ale moim zdaniem piłkarze Legii byli już myślami w Moskwie. W pozostałych spotkaniach legioniści nie pozostawili rywalom złudzeń, kto jest lepszy – kontynuuje.
Urodzony w Chełmie Śląskim napastnik uważa, że to pierwszy mecz ze Spartakiem był lepszy w wykonaniu Legii.
– Chociaż wielu kibiców z dużym sentymentem wspomina mecz w Moskwie, to mi najbardziej podobała się gra legionistów w domowym starciu ze Spartakiem. Ta potyczka potwierdziła, jak wielkim potencjałem dysponuje warszawska drużyna. Legia stosowała bardzo wysoki pressing, co kosztowało ją mnóstwo sił, tworzyła kolektyw. To są bardzo ważne elementy. Byłem pod wrażeniem gry Legii – komentuje 40-latek.
Największe wrażenie na Gilewiczu wywarli Ljuboja, Żewłakow i Radović.
– Ciężko mi wskazać piłkarza, który był najlepszy w ostatnich spotkaniach. Pozytywne wrażenie wywarł Danijel Ljuboja, który wiele wniósł do drużyny, ale nie możemy zapomnieć o Michale Żewłakowie. Znakomite mecze rozegrał także Miroslav Radović. Musiałbym wymienić każdego zawodnika, ponieważ wszyscy coś wnieśli do zespołu i zaprezentowali się z solidnej strony – mówi.
Gilewicz przyznał, że najważniejszym miesiącem dla Legii będzie wrzesień, gdyż Legia zagra z Polonią i Wisłą oraz rozpocznie grupowe rozgrywki w Lidze Europy.
– Moim zdaniem wrzesień będzie kluczowym miesiącem dla piłkarzy Legii. W tym czasie drużyna Macieja Skorży rozegra ważne spotkania w lidze z Polonią Warszawa i Wisłą Kraków oraz zainauguruje zmagania w Lidze Europejskiej. Grupa, w której znalazła się warszawska drużyna, jest wyrównana, jednak nie powinniśmy popadać w huraoptymizm. Ważne, aby legioniści nie powielili błędów Lecha Poznań z poprzedniego sezonu i potrafili odpowiednio szafować siłami na wszystkich trzech frontach – zakończył.










