Strzelając wyrównującą bramkę przeciwko Irlandii, Alberto Gilardino zadecydował o awansie mistrzów świata na przyszłoroczny mundial.
Nie dość, że był to bardzo ważny gol, to dramaturgii dodaje fakt, że został on strzelony w 89. minucie. Jak zauważył Gilardino, jest to najważniejsze trafienie w jego piłkarskiej karierze.
– Spotkanie było wyrównane, lecz pod koniec to my zasługiwaliśmy na zwycięstwo – stwierdził napastnik Fiorentiny.
W związku z pogłoskami na temat dołączenia do ekipy Włoch brazylijskiego napastnika, Amauriego, Gilardino powiedział, że zamierza jak najdłużej grać na obecnej pozycji, lecz wszelkie decyzje kadrowe pozostawia w rękach trenera Marcelo Lippiego.










